Podwójne zabójstwo w Koszalinie. Córka Jerzego N. pyta: "Dlaczego?"
- Prokuratura zapowiedziała, że w czwartek, 17 września, ma wykonać czynności z 53-letnim podejrzanym.
- Śledczy biorą pod uwagę, że ofiary mogły zginąć kilka dni wcześniej, być może w sobotę, 12 września.
- Na pytania o dokładny czas i przebieg zdarzeń ma odpowiedzieć sekcja zwłok.
Bliscy Liliany L. i Jerzego N. przez kilka dni nie mogli się z nimi skontaktować, więc wezwali policję do mieszkania przy ul. Wyspiańskiego w Koszalinie (woj. zachodniopomorskie). Funkcjonariusze weszli do lokalu po dłuższych negocjacjach z 53-letnim bratem kobiety - Ryszardem L. Mężczyzna był ranny, a w środku znaleziono ciała pary z licznymi ranami ciętymi i kłutymi.
Wstrząsające słowa córki
"Dlaczego? Jakim trzeba być okrutnym, by z zimną krwią zabić? Tato, Lila" - napisała córka Jerzego N. w sieci. "Co trzeba mieć w głowie, by zabić dwie osoby?" - dodała.
Takie same pytania zadają sobie teraz śledczy, którzy zajmują się tą sprawą. Ryszard L. podejrzany jest o podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Motywy jego działania nie są jednak znane.
Jak podaje Fakt, według sąsiadów w mieszkaniu od dawna dochodziło do napięć. - Tam był jakiś konflikt rodzinny. Ten brat od kilku lat nigdzie nie pracował, tylko siedział w domu i grał na komputerze. Nie rozmawiał z sąsiadami - opowiadała w rozmowie z serwisem pani Lila, mieszkanka kamienicy przy ul. Wyspiańskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.