Czeska armia nie spełnia celów NATO i nieprędko się to zmieni

Czeska armia nie realizuje 70 proc. celów rozwoju zdolności wyznaczonych przez NATO, a w najważniejszych obszarach ma opóźnienia sięgające od pięciu do dziesięciu lat – wynika z nowej strategii rozwoju sił zbrojnych. Dokument wskazuje również na braki kadrowe i sprzętowe.
Demonstracja sił lądowych i ćwiczenia armii czeskiej, Bahna, Czechy /Shutterstock
Strategia, zaakceptowana przez czeski rząd w poniedziałek, ocenia, że prawdopodobieństwo rosyjskiego ataku na państwa NATO i Unii Europejskiej rośnie.
„Republika Czeska nie realizuje 70 proc. celów budowy zdolności NATO, a w tych wymagających największych nakładów pozostaje w tyle o 5–10 lat” – głosi dokument, cytowany przez agencję Reutera.
Według strategii te niedobory ograniczają zdolność czeskiej armii do wykonywania zadań związanych ze wspólną obroną Sojuszu.
Więcej żołnierzy, obrona powietrzna i drony
Plan zakłada zwiększenie liczebności armii z obecnych około 26 tys. do 32 tys. żołnierzy do 2030 roku. Wśród priorytetów wymieniono również rozwój obrony powietrznej i systemów przeciwdziałania dronom, szybsze wdrażanie nowych technologii oraz wzmocnienie zdolności do obrony własnego terytorium.
Autorzy dokumentu podkreślili jednak, że poprawa sytuacji w najbliższych latach będzie następowała powoli – mimo pogarszającego się środowiska bezpieczeństwa w Europie.
Wydatki pozostaną na poziomie 2 proc. PKB
Czechy w ostatnich latach wydawały na obronność mniej niż 2 proc. PKB – poziom uznawany dotąd w NATO za minimum. Obecny rząd nie planuje zwiększenia wydatków ponad ten próg w latach 2027–2029.
To odmienne podejście niż w przypadku m.in. Polski, państw bałtyckich i Niemiec, które wzmacniają finansowanie obronności w reakcji na rosyjską agresję przeciw Ukrainie.
Państwa NATO uzgodniły w ubiegłym roku, że do 2035 roku wydatki na podstawową obronność powinny sięgnąć 3,5 proc. PKB rocznie, a dodatkowe 1,5 proc. PKB ma być przeznaczane na infrastrukturę. Czeski plan przewiduje osiągnięcie poziomu 3,5 proc. PKB dopiero w latach 2030–2035.
Zakupy F-35 i Leopardów ograniczą inne projekty
Do 2030 roku środki mają trafiać niemal wyłącznie do już zatwierdzonych programów, takich jak zakup 24 myśliwców F-35, czołgów Leopard oraz systemów obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu.
Według strategii może to spowolnić budowę brygady średniej, rozwój systemów bezzałogowych oraz zdolności do zwalczania dronów.
Prezydent Petr Pavel, były generał i przedstawiciel NATO, skrytykował założenia strategii. Ocenił, że dokument nie pozwala osiągnąć podstawowych celów, nawet w stosunkowo długiej perspektywie.
Premier Andrej Babis wskazał natomiast, że kluczowe są szybsza rekrutacja żołnierzy oraz inwestycje w obronę powietrzną i systemy antydronowe.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.