Daily MaverickBOOK EXCERPT: Kitchens of the Karoo – how cooks of old mastered stone, sourdough and coffeeESPNTakeaways as Rays even series against GuardiansLa NaciónActualizaciones de las encuestas en Florida y quién gana las elecciones 2026 con DeSantis de salidaPunchTinubu transmits NDLEA, NSIB amendment bills to SenateThe Jerusalem Post'We're going to hit them hard': Trump threatens Iran as Tehran escalates shipping attacksESPN DeportesRays arma rally tras error e iguala serie a Guardians한겨레한판에 4만3천원, 브라질산 달걀 ‘고가 수입’ 질타에…농식품공사 “수입 다변화 차원”InquirerQCPD relieves police clearance chief amid probe into service disruptionSCMP ChinaChina’s Dune-like sand crawler could turn the whole Taklamakan Desert into an iron mineSouth China Morning PostNo rush to T+1: Hong Kong exchange won’t hurry settlement-time change, sources sayהידעןעתיד הבינה המלאכותית: ״החלק המסובך זה אנחנו, זה בני אדם״Digital Spy5 Coronation Street spoilers for tonight reveal Bethany baby twist aftermath
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 14, 2026

Trump prze do porozumienia z Putinem. Chce do grudnia mieć sukces

Translate

Prezydent USA chce za wszelką cenę doprowadzić do resetu z Rosją i Białorusią. W grze są zamrożone rosyjskie aktywa, przyszłość Nord Stream i presja na Ukrainę. Jak wynika z informacji WP, amerykańskie naciski obejmują także Polskę, której MSZ od kilku tygodni utrzymuje poufne kontakty z reżimem Alaksandra Łukaszenki. Stawką jest bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.

  • Do połowy grudnia, czyli do planowanego szczytu G20 w Miami, Donald Trump zamierza za wszelką cenę odmrozić stosunki z Władimirem Putinem.
  • Oprócz przejęcia udziałów w Nord Stream, biznes bliski prezydentowi USA może do tego czasu stać się właścicielem zamrożonych aktywów Rosji w Europie, należących do Łukoilu i Rosnieftu.
  • USA naciskają również na państwa bałtyckie i Polskę w sprawie odmrożenia relacji z Białorusią. Jak wynika z informacji WP, nasz MSZ utrzymuje od kilku tygodni poufny kontakt z reżimem Alaksandra Łukaszenki na szczeblu wiceministra spraw zagranicznych.
  • Źródła WP w Kijowie przekonują, że Amerykanie chcą wymusić na Ukrainie ustępstwa wobec Rosji, a jeśli tak się nie stanie, wycofają się z programu sprzedaży broni z USA za europejskie fundusze – PURL.
  • Trump dąży do resetu z Rosją i Białorusią za wszelką cenę. W tle są niejasne biznesy i powiązania, które szkodzą interesom w sferze bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.

WIDEO

"Rosjanie godzą się na kłamstwo". Włodarczyk o absurdach reżimu i urodzinach Putina

Donald Trump ma za pośrednictwem Jareda Kushnera negocjować z Władimirem Putinem porozumienie o przejęciu nie tylko udziałów w spółce Nord Stream. Rozmówcy WP w ukraińskiej dyplomacji przekonują, że na stole leży również kwestia przejęcia przez biznes związany z prezydentem USA zamrożonych w Europie aktywów Rosniefti. Do tego konieczna byłaby jednak zgoda rządu w Berlinie. Wcześniej "The New York Times" pisał o bliskim przejęciu przez amerykańskich miliarderów europejskich aktywów Łukoilu.

Aktywa do przejęcia

Otwarcie Stanów Zjednoczonych na dostawy ropy z Rosji, które ogłoszono przed kilkoma dniami, ma być tylko zasłoną dla znacznie większego dealu. Jak przekonują ukraińskie źródła WP, władze w Kijowie przewidują, że jeśli Ukraina nie zgodzi się na kompleksowe porozumienie biznesowe z Władimirem Putinem, Biały Dom może wycofać się z programu PURL i z przekazywania danych wywiadowczych. PURL to program zakupu amerykańskiej broni za pieniądze państw UE i przekazywania jej przez polskie lotnisko w Jasionce nad Dniepr. Dane wywiadowcze z kolei służą ukraińskiej armii m.in. do ataków w głębi Rosji za pomocą dronów.

Jak przekonują rozmówcy WP w ukraińskim rządzie, rozmowy zarówno o przejęciu udziałów w Nord Stream, jak i o przyszłości aktywów Rosniefti i Łukoilu w Europie były prowadzone na przełomie sierpnia i września. Już na początku września zapadła również decyzja o dostawach ropy rosyjskiej do USA. Mniej więcej w tym samym czasie Donald Trump zażądał od Ukraińców zaprzestania nalotów na rafinerie w Rosji.

Z kolei sam temat wejścia Amerykanów do spółki Nord Stream to jeszcze uzgodnienia sprzed spotkania na Alasce w sierpniu 2025 r. Powołując się na ukraińskie źródła o szczegółach rozmów amerykańsko-rosyjskich, gdy deal wokół Nord Stream był negocjowany, latem ubiegłego roku pisał DGP.

Za wszelką cenę

Jak przekonują nasi rozmówcy w Kijowie, w kręgu Wołodymyra Zełenskiego panuje przekonanie, że Stany Zjednoczone za wszelką cenę będą dążyły do porozumienia z Putinem. Kosztem Kijowa. Otoczenie Donalda Trumpa ma szacować, że do uzyskania jest rosyjski majątek wart co najmniej 40 mld euro. Cała wartość rosyjskich aktywów zamrożonych w Europie to ok. 210 mld euro. Większość znajduje się w belgijskiej izbie rozliczeniowej Euroclear.

Co ważne, aktywa Rosnieftu nie są klasycznie zamrożone. Znajdują się one pod zarządem powierniczym w Niemczech. A konkretnie pod zarządem Federalnej Agencji Sieci. Dwie ze spółek – Rosneft Deutschland (RND) i RN Refining & Marketing (RNRM) – były już w przeszłości wyciągane spod sankcji USA. Miało to miejsce od końca października 2025 r. do kwietnia 2026 r.

Obie firmy zajmują się importem, przerobem i sprzedażą ropy na terenie Niemiec. Rosyjski Rosnieft za ich pośrednictwem kontrolował trzy rafinerie w tym kraju, co plasowało spółkę jako trzeciego przetwórcę ropy w RFN.

Jeszcze do niedawna zakładano, że zamrożony majątek Rosjan może stać się funduszem, z którego będzie finansowana obrona Ukrainy. Teraz interesuje się nim biznes zbliżony do prezydenta USA.

Jak podaje New York Times, to samo dotyczy aktywów Łukoilu. Propozycję w tej sprawie Putin miał przedstawić Kushnerowi na przełomie sierpnia i września. Nabywcami mają być inwestorzy z USA i Bliskiego Wschodu. Wartość potencjalnego dealu to 20 mld dolarów. Nabywcą ze Stanów Zjednoczonych ma być miliarder i współzałożyciel oraz dyrektor generalny firmy inwestycyjnej Eldridge Industries Todd Boehly. Rozmówcy na Ukrainie przekonują, że niemal dograne jest porozumienie w sprawie przejęcia przez niego rafinerii Łukoilu w Bułgarii, w Rumunii i w Holandii.

Todd Boehly podczas Semafor World Economy Summit - Waszyngton, kwiecień 2026 r.
Todd Boehly podczas Semafor World Economy Summit - Waszyngton, kwiecień 2026 r. © getty images | Samuel Corum

Unio, spójrz na siebie

Szukanie porozumienia z Rosją zostało chłodno przyjęte na Ukrainie. Krytycznie wypowiadali się o nim również politycy europejscy. Trumpa bronił sekretarz skarbu Scott Bessent, przypominając o interesach, które państwa UE robią z Kremlem mimo wojny.

– Od początku tej wojny Europejczycy przekazali Rosjanom więcej pieniędzy niż dali Ukraińcom, bo nie potrafią obejść się bez rosyjskich zasobów energetycznych – mówił w wywiadzie dla Fox News. – Ich polityka energetyczna zakończyła się fiaskiem i wciąż finansują Władimira Putina. Więc to, że mówią nam, że nie możemy szukać wytchnienia od cen oleju napędowego, jest czystą hipokryzją – dodawał.

Dane przytoczone przez Bessenta są zresztą bliskie prawdy.

Według wyliczeń fińskiego ośrodka Centre for Research on Energy and Clean Air, państwa Unii Europejskiej od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę wydały ok. 238 mld euro na rosyjskie produkty energetyczne.

Jak przekonują ukraińscy rozmówcy WP, Amerykanie dążą do dopięcia porozumień z Rosjanami przed zaplanowanym na grudzień szczytem G20 w Miami. Będzie na nim również obecny polski prezydent Karol Nawrocki. W charakterze gościa specjalnego. Problem jednak w tym, że na tym spotkaniu ma być również obecny Władimir Putin.

G20 na Florydzie będzie miało zresztą wymiar symboliczny. Główny inwestor, który inwestuje w nieruchomości, technologię, media oraz sport, a teraz najpewniej w aktywa rosyjskie w Europie, Todd Boehly, główną siedzibę swojego holdingu ma właśnie w Miami.

Nacisk na odmrażanie

Z punktu widzenia Polski kluczowe jest to, że Rosja nie jest jedynym obszarem resetu prowadzonym przez Donalda Trumpa. Obok Putina kolejnym satrapą wyciąganym spod sankcji jest Alaksandr Łukaszenka, który w imieniu Kremla realizuje wobec Polski wrogą politykę.

USA od kilku miesięcy naciskają, aby państwa bałtyckie – szczególnie Litwa i Łotwa – otworzyły swoje porty dla eksportu nawozów produkowanych na Białorusi. W zamyśle amerykańskiej administracji miałyby one trafiać na światowe rynki, zwiększając podaż tego towaru i tym samym prowadząc do spadku cen. Te naciski mają miejsce w sytuacji, gdy dochodzi do naruszeń granicy łotewskiej i ciągłych prowokacji ze strony Białorusi i Rosji pod adresem państw bałtyckich i Polski.

Do najpoważniejszej z nich doszło w nocy z 5 na 6 października 2026 r., gdy grupa uzbrojonych i zamaskowanych mężczyzn eskortowała około 20 nielegalnych migrantów w gminie Kaplava na Łotwie. Napastnicy grozili bronią łotewskim żołnierzom. W mediach społecznościowych mieli się przedstawiać jako przedstawiciele paramilitarnej organizacji Czarna Ruś.

Zimny biznes

Mimo takich incydentów Amerykanie naciskają na odmrażanie przez Rygę i Wilno relacji z Mińskiem. Podobne sugestie są formułowane również pod adresem Polski. Jak wynika z informacji WP, po uwolnieniu Andrzeja Poczobuta władze w Warszawie nawiązały poufny kontakt z reżimem w Mińsku. Nasze źródła w MSZ przekonują, że co najmniej od końca sierpnia prowadzimy z Białorusią rozmowy na szczeblu wiceministra spraw zagranicznych.

Jak dodają nasi rozmówcy, nie ma jednak mowy o resecie z Białorusią, która jest postrzegana jako proxy Władimira Putina w prowadzeniu działań poniżej progu wojny przeciwko Polsce.

Oficjalnie zarówno Francja, Wielka Brytania, jak i Niemcy krytykują politykę Trumpa wobec Rosji i Białorusi. Podobne stanowisko ma rząd Donalda Tuska. Sceptyczne są też kraje bałtyckie. Z wtorkowej publikacji Washington Post wynika jednak, że amerykański prezydent co najmniej konsultuje swoje pomysły z Berlinem, Paryżem i Londynem.

Z jednej strony jest oburzenie i deklaracje wsparcia dla Ukrainy. Z drugiej zimna transakcja, w której Kijów pozostaje tylko pionkiem.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.