Niewybuchy w Świnoujściu. Nurkowie-minerzy skończyli przed czasem

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Wczoraj, 7 października (19:53)
Przed czasem zakończyła się operacja neutralizacji min lotniczych z II wojny światowej. Od poniedziałku w Świnoujściu nurkowie-minerzy usuwali niewybuchy, które kolidowały z planami budowy terminalu kontenerowego. Specjalistom podziękował minister obrony narodowej.
Nurkowie-minerzy w trakcie operacji w Świnoujściu (fot. X/Władysław Kosiniak-Kamysz) /-
W błyskawicznym zakończeniu akcji pomogły dobra pogoda i współpraca ze strony mieszkańców i turystów. Podczas działań obowiązywał bezwzględny zakaz wchodzenia do wody.
Gdyby ktoś wszedł w tym czasie do Bałtyku służby musiałyby przerwać pracę. Ładunki były neutralizowane metodą deflagracji, która pozwala na wypalenie części trotylu pod wodą, bez detonacji.
Z lądu - jak relacjonowała reporterka RMF FM Anna Pałamar - spacerowicze mogli zaobserwować więc jedynie statki. Nie było widowiskowych słupów wody. Łącznie zneutralizowano pięć morskich min o sumarycznym ładunku wybuchowym wynoszącym aż 2,5 tony.
„Była to skomplikowana operacja, bo każda z nich zawierała setki kilogramów materiału wybuchowego. Obiekty odnaleziono na terenie budowy portu kontenerowego w Świnoujściu. Mimo upływu ponad 80 lat wciąż stanowiły zagrożenie” - napisał na X szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.