Zwrot na rynku ropy. Rynek reaguje
Trump uchylił stosowanie wobec Rosji sankcji wynikających z ustawy Grahama
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Ded Pixto/AdobeStock
W poniedziałek notowania kontraktów terminowych na ropę Brent spadły o 2,29 dolara, czyli 2,08 proc., do 107,57 dolara za baryłkę. W piątek cena Brent zakończyła sesję na najwyższym poziomie od 19 maja.
Amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) kosztowała 99,46 dol. za baryłkę, co oznacza spadek o 1,95 dol., czyli 1,92 proc. W piątek jej notowania zakończyły sesję na najwyższym poziomie od 17 września.
Ropa WTI od początku tego roku zyskała 73,9 proc., a Brent zdrożała o 77,1 proc. Inwestorzy liczą na to, że podaż ropy z Bliskiego Wschodu utrzyma się na poziomie sprzed wojny, mimo zaostrzenia walk w regionie.
Niepewność na Bliskim Wschodzie
Sekretarz energii USA Chris Wright poinformował, że przepływy ropy naftowej z Zatoki Perskiej powróciły już do ok. 80 proc. poziomów sprzed rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie, chociaż dostawy produktów rafinowanych z tego regionu nadal są ograniczone.
Analitycy informują, że ceny ropy znajdują się z jednej strony w sytuacji zwiększonego ryzyka geopolitycznego, a z drugiej - rosnących dostaw ropy z Bliskiego Wschodu. Dodają, że cena ropy Brent prawdopodobnie utrzyma się w okolicach 100 dolarów za baryłkę.
Tymczasem na Bliskim Wschodzie sytuacja nadal jest niespokojna. Kilku jemeńskich cywilów zginęło w sobotę w atakach wojsk Arabii Saudyjskiej na cele rebeliantów Huti. Saudyjskie lotnictwo ostrzelało budynki mieszkalne w prowincji Taizz, w południowo zachodniej części kraju. Huti twierdzą, że saudyjskie wojska użyły bomb kasetowych. Według rebelianckich źródeł w saudyjskich atakach z powietrza, przeprowadzonych między 3 września i 15 października, zginęło w sumie 115 osób, a ponad 300 zostało rannych.
W lipcu Jemen ponownie pogrążył się w konflikcie, w którym Huti atakują zarówno siły rządowe, jak i sprzymierzone z nimi wojska saudyjskie. W odpowiedzi rebelianci operujący z jemeńskiego terytorium atakują cele w Arabii Saudyjskiej, a także w samym Jemenie; m.in. we wrześniu władze w Adenie przyznały, że Huti przejęli kontrolę nad całym, jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego.
Zwrot w polityce Trumpa wobec Rosji
Tymczasem prezydent USA Donald Trump poinformował o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Amerykański przywódca powołał się przy tym na interes narodowy USA.
Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na "flotę cieni". Przede wszystkim dała mu nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Cła miały zostać podwyższone do 18 października.
W dekrecie prezydent ogłosił, że uchyla stosowanie ceł, które miałyby dotknąć importerów rosyjskiej ropy, oraz ceł na towary importowane z Rosji do USA, w tym ropę, gaz i produkty naftowe (które miały zostać podwyższone do poziomu 500 proc.).
Propozycja Putina
Prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował zaś, aby on, prezydent Donald Trump i chiński przywódca Xi Jinping spotkali się w listopadzie, aby wynegocjować zakończenie czteroletniego konfliktu, które sprzyjałoby Moskwie - podał dziennik "Wall Street Journal" powołując się na źródła.
Putin miał zaproponować spotkanie podczas rozmowy telefonicznej z Trumpem 9 października - tej samej, podczas której obaj przywódcy uzgodnili porozumienie w sprawie zawieszenia sankcji na rosyjski olej napędowy.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że trwają rozmowy na temat potencjalnego spotkania. Miałoby do niego dojść podczas zbliżającego się szczytu APEC (Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku - red.) w chińskim Shenzhen 18-19 listopada.
Z kolei wysoki rangą amerykański urzędnik stwierdził, że Donald Trump nie wyraził zgody na takie spotkanie na szczycie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.