Meloni zwołuje naradę ws. bezpieczeństwa. Trudna sytuacja w Mediolanie

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 18 października (21:55)
W centrum Mediolanu doszło do kolejnych starć i plądrowania sklepów. Włoskie służby wylegitymowały oraz przewiozły na komendę 160 osób, z których około 80 proc. to nieletni – podała ANSA. Premier Giorgia Meloni ma zwołać naradę poświęconą bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu.
Protesty w Mediolanie (fot. PIERO CRUCIATTI) /AFP/East News
Do nowych incydentów doszło niespełna dobę po wcześniejszych zajściach w Mediolanie. Według ANSA młodzi ludzie umawiali się za pośrednictwem mediów społecznościowych w okolicach placu Duomo. Część z nich miała być ubrana na czarno, w bluzy z kapturami.
Grupy uczestników zamieszek miały wybijać szyby w lokalach handlowych i wynosić towary ze sklepów oraz supermarketów.
Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. Zabezpieczono również Galerię Wiktora Emanuela II, natomiast katedra Duomo została już wcześniej zamknięta dla turystów.
ANSA informuje, że przed godz. 19 do komendy policji doprowadzono 160 osób. Około 80 proc. z nich stanowiły osoby niepełnoletnie. Część zatrzymanych była już wcześniej identyfikowana przez służby.
Narada zwołana przez Meloni
W reakcji na wydarzenia w Mediolanie, a także wcześniejsze incydenty w innych włoskich miastach, w tym w Turynie i Bolonii, premier Giorgia Meloni ma zwołać spotkanie dotyczące bezpieczeństwa.
W samej tylko Bolonii organizacja Confcommercio oszacowała straty po zamieszkach na ponad pół miliona euro.
Według bilansu przytoczonego przez ANSA, podczas wcześniejszych zajść w całych Włoszech policja zidentyfikowała i doprowadziła do swoich jednostek 197 osób. Aresztowano 28 osób, w tym 12 nieletnich, a 43 osoby usłyszały zarzuty.
Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala ocenił, że liczba sił dostępnych dla miejscowej policji mogła nie być wystarczająca. Jego słowa wywołały ostrą wymianę zdań z ministrem spraw wewnętrznych Matteo Piantedosim.
Szef MSW odrzucił zarzuty, krytykując – jak relacjonuje ANSA – przerzucanie odpowiedzialności za przemoc na państwo i jego przedstawicieli. O sytuacji w mieście wypowiedzieli się również przedstawiciele opozycji, którzy podkreślali konieczność potępienia aktów przemocy, ale zwracali też uwagę na społeczne źródła niezadowolenia.
Absolutnie nie możemy sobie pozwolić na ignorowanie głównej przyczyny problemu, czyli trudności, niemożności związania końca z końcem przez dorosłych, młodzież, rodziny i przedsiębiorstwa oraz zagwarantowania im podstawowych praw - powiedział cytowany przez ANSA przywódca Ruchu Pięciu Gwiazd, Giuseppe Conte.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.