Ogień i chaos na francuskich ulicach. Sytuacja wymyka się spod kontroli

Podczas ogólnokrajowych protestów we Francji doszło do podpalenia biura informacji turystycznej w Lyonie, starć z policją oraz zatrzymania ponad 160 osób.
W Marsylii protestujący sforsowali drzwi ratusza, pojawiły się też ataki na komisariat, a w Paryżu policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych.
Emmanuel Macron wezwał do zachowania spokoju oraz podkreślił potrzebę szacunku dla ludzi i mienia podczas protestów.
W sobotę w kilku francuskich miastach, w tym w Paryżu i Lyonie, doszło do starć protestujących z policją. Obywatele sprzeciwiają się wysokim cenom, a w kraju zbliżają się wybory prezydenckie.
Podczas protestów w Paryżu, jak poinformowała AFP, policja użyła gazu łzawiącego i armatki wodnej wobec uczestników. Duża część z nich miała maski na twarzach. Niektórzy odpalili fajerwerki. Rzucano przedmiotami w biura nadawców CNews i Europe 1, co doprowadziło do powybijania szyb. W centrum miasta zamknięto wiele stacji metra, a ulice zostały zablokowane.
Protesty we Francji. Ogień na ulicach, są zatrzymani
AFP poinformowała, że w Lyonie doszło do podpalenia biura informacji turystycznej na centralnym placu miasta. Nastolatkowie rzucali petardami i innymi przedmiotami w policję. Funkcjonariusze w odpowiedzi użyli gazu łzawiącego, armatek wodnych i granatów rozbrajających.

Zniszczenia podczas protestów we FrancjiKiran Ridley AFP
W Marsylii demonstranci wdarli się do ratusza, taranując drzwi i ustawiając bariery bezpieczeństwa. Jedna z osób krzyczała: "Zdobywamy Bastylię" - informuje AFP. Ktoś inny namalował anarchistyczny symbol na wewnętrznej ścianie. Ostatecznie interweniowała policja, która wypędziła wszystkich z budynku. Inna grupa zaatakowała także komisariat w mieście.

Tłumy wzięły udział w ogólnokrajowych protestach we FrancjiGUILLAUME SALIGOTAFP
Wspomniana agencja, powołując się na źródło we francuskim MSW, podała, że w sobotę po południu w około 140 akcjach protestacyjnych wzięło udział ponad 32 tys. osób. W całym kraju policja zatrzymała ponad 160 osób.
Z kolei związek zawodowy CGT przekazał, że w sobotę w protestach wzięło udział ok. pół miliona osób. W całej Francji odbyło się 1750 wieców. "Rząd musi zaprzestać represji i natychmiast odpowiedzieć na żądania społeczne" - przekazano w oświadczeniu wysłanym agencji AFP.
Emmanuel Macron zwrócił się do protestujących. Wystosował apel
AFP przypomina, że osiem lat temu Ruch Żółtych Kamizelek zorganizował protesty przeciwko rządom Macrona. Przy okazji obecnie trwających protestów wzywał "żółtych i młodych", by przyłączyli się do demonstracji. Apelował do uczniów, nauczycieli, pracowników, emerytów i rolników do wzięcia udziału w proteście.
W piątek wieczorem Emmanuel Macron zaapelował o "spokój i szacunek". Prezydent Francji dodał, że prawo do protestu powinno iść w parze z "szacunkiem do ludzi i mienia".
Premier Sebastien Lecornu zwołał kolejne spotkanie komórki antykryzysowej na godz. 18.
Źródło: AFP
Nawrocki uderza w Giertycha. "To dyshonor, jest trollem"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.