Kto wygra w Krakowie? Gibała: Będzie na żyletki

Łukasz Gibała stwierdził w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce, że zakłada "walkę na żyletki" o fotel prezydenta Krakowa z kandydatką KO Moniką Piątkowską. – Nie chciałbym skończyć tak, jak Trzaskowski – powiedział.
– W niedzielę finał walki o fotel prezydenta stolicy Małopolski. Zakłada pan nokaut czy walkę na żyletki z pana kontrkandydatką Moniką Piątkowską? – zapytał Gibałę prowadzący program Tomasz Żółciak.
– Zdecydowanie to drugie. Jestem jak najdalszy od triumfalizmu – odpowiedział.
"Nie chcę skończyć jak Trzaskowski"
– Nie chciałbym skończyć tak, jak niedoszły prezydent Rzeczypospolitej, pan Trzaskowski, który się ogłosił prezydentem. Nadmierna pewność siebie w polityce zawsze jest czymś złym. Po drugiej stronie jest ogromna mobilizacja. Przyjechał pan minister Sikorski, przejechała pani prezydent Gdańska, Dulkiewicz, był pan premier Tusk osobiście, więc widać, że wszystkie siły rzuciła Koalicja Obywatelska, żeby jednak nadrobić ten dystans. Więc apeluję do swoich wyborców: do końca musimy być zmobilizowani i wszyscy musimy zagłosować – kontynuował.
– Przyjeżdżają ci warszawscy politycy. Obiecują nam, ale wszyscy wiemy, że po wyborach oni znikną, a my zostaniemy sami z naszymi problemami – dodał.
Przypomnijmy, że druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się w najbliższą niedzielę. W I turze przedsiębiorca i radny miejski Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, natomiast senatorka Koalicji Obywatelskiej - 29,91 proc.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.