Afera w Szpitalu Południowym. Dawid K. usłyszał zarzuty

Opracowanie: Tadeusz Węsierski Publikacja: Dzisiaj, 6 października (17:08) Aktualizacja: Dzisiaj, 6 października (19:35)
Dawid K. – młody lekarz i były działacz Koalicji Obywatelskiej – pojawił się dziś w prokuraturze i usłyszał zarzuty. Sprawa ma związek z aferą w warszawskim Szpitalu Południowym.
Dawid K./fot. Pawel Wodzynski /East News
W prokuraturze zjawił się Dawid K. – główna postać w aferze Szpitala Południowego
Dawid K. (prok. Skiba przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że mężczyzna nie zgodził się na podawanie danych osobowych) jeszcze jako młody medyk bez specjalizacji miał zarobić w ciągu roku ponad półtora miliona złotych w Szpitalu Południowym w Warszawie. Od ujawnienia w czerwcu br. ogromnych zarobków Dawida K., mężczyzna dotychczas nie był przesłuchiwany.
Pojawienie się lekarza w prokuraturze potwierdził w rozmowie z RMF FM rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Skiba. Potwierdzam, że odbywały się dzisiaj czynności procesowe, bardzo długo – powiedział.
Dawid K. usłyszał zarzuty – przekazał we wtorek Jacek Dubois, pełnomocnik lekarza, w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Zastrzegł jednocześnie, że do momentu przekazania informacji przez prokuraturę, nie będzie komentował treści zarzutów.
Kiedy prokuratura ujawni szczegóły?
Prokurator Skiba podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że informacje o czterech śledztwach prowadzonych w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego zostaną przekazane na konferencji w środę.
Warszawska prokuratura okręgowa prowadzi dwa śledztwa w sprawie szpitala. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Prokuratura wszczęła również postępowanie sprawdzające w sprawie prosektorium Szpitala Południowego. Jest ono prowadzone pod kątem tzw. łapownictwa menadżerskiego, a także znieważenia zwłok.
Kim jest Dawid K.?
Lekarz Dawid K. – według publikacji portalu Zero.pl – jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny Koalicji Obywatelskiej warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Dawid K. zrezygnował z członkostwa w KO i z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania.
Doniesienia o prosektorium Szpitala Południowego
Jeśli zaś chodzi o prosektorium Szpitala Południowego, to według późniejszych doniesień medialnych jego szef miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki, publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych, a prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy.
Miało też tam dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Kierujący prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym – zwłoki.
Następstwa afery: Zwolnienia lekarzy, audyt, kontrola NFZ
Lekarze zostali zwolnieni z pracy, dodatkowo prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał radę nadzorczą i zarząd szpitala. Pokłosiem publikacji były również dymisje dwóch wiceprezydentek miasta Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry.
Machnowska-Góra pod koniec września poinformowała jednak, że „w październiku dołącza do zespołu Narodowego Centrum Kultury”. Będzie pełniła funkcję zastępcy dyrektora.
Prezydent miasta zarządził audyt stołecznych szpitali – najwięcej nieprawidłowości stwierdzono w Szpitalu Południowym. Wykazano w nim m.in. czas pracy poza kontrolą, dyżury trwające 72 godziny bez przerwy, rozliczenia pracy jednocześnie w dwóch miejscach.
Również Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała Szpital Południowy. W raporcie pokontrolnym wskazano na wiele nieprawidłowości, m.in. w zakresie zarządzania placówką, organizacji pracy, rozliczania świadczeń z NFZ i przeznaczenia pomieszczeń szpitalnych.
W Szpitalu Południowym trwa też kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia, która ze względu na wielowątkowość postępowania potrwa najprawdopodobniej do października.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.