InquirerPower crunch forces Cebu firms to alter work hours, tap generatorsCNN TürkALTIN FİYATLARI 11 EYLÜL 2026 CANLI: Bugün Gram, Çeyrek, Cumhuriyet Ne Kadar? Kapalıçarşı Altın Fiyatları Ne Durumda?PunchAfter PUNCH report, Adamawa CP warns officers against extorting beer sellersESPN DeportesLas predicciones del Gran Premio de España de Fórmula 1Daily MaverickTHE GATHERING 2026: ‘Not too late to turn around SA’s municipalities with the right people in charge’The Jerusalem PostRosh Hashanah: The time to look inward and reveal what is unseenוואלהבכיר בממשלת תימן: החות'ים השתלטו על האי האסטרטגי מיוןInquirer EntertainmentPH-Australian film ‘First Light’ chosen as Australia’s official entry to 2027 OscarsVanguardObasanjo leads dignitaries to London launch of Charly Boy’s memoir ‘999’7sur7Attaque dans un lycée suédois: les autorités suspectent une fille de 15 ans d’avoir préparé un assassinatNOSKabinet steunt Europese leeftijdsgrens sociale mediaגיקטייםמודל ישראלי חדש יודע לדבר עברית טוב יותר מהמודלים של ענקיות הטכנולוגיה
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

25 lat temu runęły wieże WTC. Premier i ambasador USA wspominają 11 września

Translate
Ambasada USA w Warszawie

Tusk: tego samego oczekujemy od naszych sojuszników

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Ambasada USA w Warszawie/X

Zasada "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" musi pozostać fundamentem naszej wspólnoty - powiedział premier Donald Tusk w dniu 25 rocznicy zamachu na World Trade Center. Ten "straszny, tragiczny i przerażający" dzień dla Amerykanów wspominał również ambasador USA Tom Rose.

W piątek przypada 25. rocznica zamachu na World Trade Center. - Polska nie tylko w tych tragicznych godzinach, ale także przez długie kolejne miesiące i lata pokazała, że jest sojusznikiem niezwykle stabilnym, lojalnym, w razie potrzeby gotowym do poświęceń - powiedział premier Donald Tusk w trakcie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. 

- Akcja wymierzona w globalny terroryzm to także ofiara polskich żołnierzy. 43 z nich zginęło w czasie operacji, które były efektem bezpośrednim naszych wspólnych, całego świata Zachodu, akcji przeciwko terroryzmowi - mówił, wspominając polskie ofiary misji prowadzonych w Afganistanie.

Tusk: tego samego oczekujemy od naszych sojuszników

Tusk skierował też słowa w języku angielskim. - Polska pozostała w pełni solidarna ze Stanami Zjednoczonymi, aby oddać hołd ofiarom ataku terrorystycznego - podkreślił premier. - Tak jak wtedy, możecie na nas liczyć dzisiaj, ponieważ Polska zawsze poważnie traktuje swoje zobowiązania sojusznicze i tego samego oczekujemy od naszych sojuszników. Zasada "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" musi pozostać fundamentem naszej wspólnoty. Dzisiaj jest to ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej - zwrócił się premier. 

- Chciałbym, żeby te słowa i pamięć o tamtych dniach była wskazaniem dla wszystkich bez wyjątku. Od Łotwy po Stany Zjednoczone, od Kanady po Finlandię. My w Polsce nikomu tego nie musimy przypominać, że tylko wtedy, kiedy jesteśmy razem, tylko wtedy, kiedy traktujemy się naprawdę serio, mamy szansę pokonać zło w tej nieustającej ze złem konfrontacji - podsumował Tusk. 

Po zamachach na World Trade Center Sojusz Północnoatlantycki po raz pierwszy - i dotychczas jedyny - powołał się na artykuł 5. traktatu waszyngtońskiego, stanowiący o wspólnej obronie w razie ataku na jednego z sojuszników. Wówczas do Afganistanu, obok sił Stanów Zjednoczonych, wkroczyły wojska wielu państw NATO, w tym Polski.

Rose: byłem tamtego ranka w Nowym Jorku

Ten "straszny, tragiczny i przerażający" dzień dla Amerykanów wspominał również ambasador USA Tom Rose w mediach społecznościowych. 

W opublikowanym na platformie X nagraniu przyznał, że tamtego ranka 11 września był w Nowym Jorku. - W tamtym czasie pracowałem w branży prasowej. Moja rodzina i ja mieszkaliśmy w Izraelu, a ja przyjechałem do Nowego Jorku, aby negocjować umowę z ludźmi z mieszczącego się po drugiej stronie ulicy "Wall Street Journal" - zaczął.

Jak dodał, spotkanie zaplanowane na 10 września na godz. 16.30 w ostatniej chwili zostało odwołane ponieważ osoby, z którymi miał rozmawiać Rose dostały bilety na mecz New York Yankees z bostońską drużyną Red Sox. 

"Mam ten bilet przy sobie i przechowuje go od 25 lat"

- Nie miałem nic do zrobienia przez resztę tego dnia. Z jakiegoś dziwnego powodu przeszedłem przez ulicę do World Trade Center i kupiłem bilet [na taras widokowy WTC - red.]. Kosztował mnie 13 dolarów. Mam ten bilet przy sobie i przechowuje go od 25 lat - mówił ambasador. 

- Byłem ostatnią osobą w ostatniej windzie, która tego dnia wjechała na taras widokowy. Był ze mną operator windy, którego nigdy nie zapomnę. Był to Chińczyk, który kilka dekad wcześniej wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i promieniał z dumy, ponieważ następnego ranka, 11 września, jego syn miał spełnić rodzinne marzenie i złożyć przysięgę, zostając jednym z najlepszych nowojorskich funkcjonariuszy - kontynuował Rose.

- Nie mogę przestać się zastanawiać, nawet dziś, 25 lat później, co stało się z tym człowiekiem. Czy był tam następnego ranka? Czy przeżył? - stawiał pytania. 

Według ambasadora 11 września 2001 roku "był katastrofą naszego pokolenia", ale 25 lat później "nie możemy po prostu zakładać pamiętamy jej lekcje". - Zło nie znika tylko dlatego, że chcemy aby zniknęło. Zła nie można udobruchać. Nie można go ignorować. Trzeba się z nim zmierzyć i trzeba z nim walczyć - mówił dalej i podkreślił: - Jak powiedział prezydent Trump: wolność Ameryki przetrwa tylko dlatego, że są patrioci gotowi poświęcić wszystko w jej obronie. 

- Wolność nie jest czymś, co samo się utrzymuje i nigdy nie było naturalnym stanem ludzkości. Wolność jest wyjątkiem, rzadkim wyjątkiem, a nie regułą historii - przekonywał ambasador USA. - Każde pokolenie musi jej bronić. Myślę, że właśnie tego uczy nas 11 września - ocenił. 

Jak dodał, "musimy mieć odwagę i środki, by bronić tego, co kochamy". - Dziś opłakujemy tych, których straciliśmy. Oddajemy hołd tym, którzy pobiegli w stronę zagrożenia oraz wszystkim tym, którzy przez długie lata od tamtej pory oddawali wszystko, co mieli poświęcając się w obronie naszych wolności - powiedział.

11 września 2001 roku 19 członków Al-Kaidy porwało cztery samoloty pasażerskie. Dwa uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku.

Zamach na World Trade Center

Zamach na World Trade Center

Źródło zdjęcia: Getty Images / Masatomo Kuriya

Trzeci w Pentagon pod Waszyngtonem, a czwarty rozbił się w Pensylwanii po próbie odzyskania kontroli nad maszyną przez pasażerów. W najbardziej śmiercionośnym zamachu terrorystycznym w historii USA zginęło 2996 osób, a tysiące zostały ranne.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.