Dron eksplodował na Litwie, miał przylecieć z Polski. Tusk: Nie zezwalamy na prowadzenie operacji na naszym terytorium

Premier Donald Tusk spotka się dziś z prezydentem Litwy. Jednym z tematów będzie eksplozja drona w pobliżu granicy litewsko-łotewskiej. Wilno twierdzi, że bezzałogowiec nadleciał z Polski. „Chcę potwierdzić, będziemy współpracowali bardzo blisko z Litwą i na pewno wyjaśnimy cały ten incydent z dronem” – podkreślił szef polskiego rządu przed posiedzeniem rządu. Zaznaczył, że będzie domagał się wyjaśnień od strony Ukraińców w tej sprawie.
Donald Tusk przed posiedzeniem rządu (fot. Marcin Obara) /East News
Będziemy badali wszystkie okoliczności. Liczę na pełną współpracę ze strony ukraińskiej tak, żeby naprawdę precyzyjnie sobie wyjaśnić, co się stało. Bez emocji, bez złych intencji – mówił Tusk. Premier zaznaczył jednak, że będzie natarczywy, występując o pełne wyjaśnienia.
W imieniu Polski do Ukrainy o wyjaśnienie wystąpi dowódca operacyjny. Niezależnie od wyników tego wyjaśnienia chce wyjaśnić bardzo mocno, że Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na naszym terytorium czy nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody państwa polskiego. To się nie zmieni niezależnie od tego, kto te operacje miałby przeprowadzać – mówił.
Litwa o dronie. Ukraina przeprasza za incydent
Według szefa Sztabu Obrony Litewskich Sił Zbrojnych Giedriusa Premeneckasa, radary po raz pierwszy wykryły obiekt, o którym mowa w niedzielę o godz. 5:47 (godz. 4:47 czasu polskiego) na terytorium Polski, 30–40 km od granicy z Litwą. Dron przekroczył granicę o godz. 6:02 (5:02 w Polsce). O godz. 6:40 (5:40 w Polsce) podjęto decyzję o poderwaniu myśliwców NATO. Piloci nie mogli jednak nawiązać kontaktu wzrokowego z obiektem z powodu złych warunków pogodowych.
Sinkeviczius poinformował, że strona ukraińska potwierdziła utratę kontaktu z jednym ze swoich dronów podczas niedzielnych działań. Według litewskich władz jest wysoce prawdopodobne, że chodzi o maszynę, której szczątki znaleziono w rejonie poswolskim.
Przyczyna eksplozji nie została ustalona. Wśród możliwych scenariuszy wymieniono awarię, wyczerpanie paliwa lub uderzenie w ziemię bądź drzewa. W wyniku wybuchu uszkodzony został samochód cywilny, ale nikt nie doznał obrażeń. Ukraina przeprosiła za incydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.