ESPN DeportesCalificaciones de los mexicanos en el extranjeroInquirerDILG chief Remulla visits QC jail ahead of looming Romualdez transferThe Jerusalem PostA good deal in bad neighborhoods: Why the Gulf’s best bet remains in Jerusalem - opinionESPNPower Rankings: Everything we learned from the top 25 in Week 2RTP DesportoEuroVolley 2026. Portugal soma quarta derrota consecutiva frente à UcrâniaBBC NewsI had 11 years of chemotherapy for a cancer I didn't have20 MinutenUrsache unklar: Fischsterben im MühlebachComplete SportsBlackburn Give Injury Update On Super Eagles StarESPN CricinfoFleming to link up with T20I squad in preparation for Test coaching stintBBC عربيجماعة أنصار الله تعلن استهداف قاعدة ثانية في السعودية، ومحمد بن سلمان يلتقي قائد القيادة المركزية الأمريكيةIl Fatto QuotidianoKimi Antonelli ora ha in mano il titolo di Formula 1: quel vantaggio su Russell e il sogno di una passerella trionfaleABC News4 people hospitalized after a crane collapsed at a Miami construction site: Officials
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 14, 2026

Autobus wjechał do przejścia podziemnego. Nowe ustalenia ws. wypadku w Warszawie

Translate

Autobus, który w lipcu brał udział w karambolu na Ochocie, był sprawny technicznie – ustalił reporter RMF MAXX Przemysław Mzyk. Hipoteza o awarii hamulców została wykluczona, potwierdziły to badania biegłych. Kierowca nie będzie już pracował w Miejskich Zakładach Autobusowych (MZA).

Autobus wjechał do przejścia podziemnego. Nowe ustalenia ws. wypadku w Warszawie

Miejsce wypadku w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich w Warszawie/fot. Paweł Supernak /PAP

Nowe ustalenia w sprawie szaleńczego rajdu miejskiego autobusu na Ochocie

Do wypadku doszło 5 lipca 2026 roku w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich w Warszawie. Autobus linii 186 staranował kilkanaście pojazdów, uderzył w tramwaj i wjechał do przejścia podziemnego, 6 osób zostało rannych.

Przewoźnik wyklucza winę pojazdu – wszystkie badania techniczne wykazały, że autobus był sprawny.

Z tego, co mogę powiedzieć, to na pewno nie była wina autobusu – podkreśla w rozmowie z RMF MAXX prezes MZA Jan Kuźmiński. Badania wszystkich pokładowych urządzeń i komputerów, przeprowadzone pod nadzorem prokuratury i biegłego sądowego, nie wykazały żadnych usterek technicznych.

Jakie kroki podjęto wobec kierowcy?

Kierowca, który prowadził feralny pojazd, został zawieszony i – jak wynika z naszych informacji – nie wróci już do pracy w tej firmie. Zlecono wobec niego dodatkową opinię toksykologiczną.

Przewoźnik podkreśla, że bezpieczeństwo pasażerów jest dla niego priorytetem i zapowiada wprowadzenie dodatkowych środków ostrożności.

Zastanawiamy się nad tym, żeby każdy kierowca miał kamerę, która pozwoli na bieżąco ocenić jego samopoczucie i reakcje. Jeśli system wykryje niepokojące zachowanie, kierowca mógłby zostać natychmiast wyłączony z ruchu – wyjaśnia prezes Kuźmiński.

Nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów

Przewoźnik zapewnia, że przypadki tak poważnych incydentów są niezwykle rzadkie.

W ciągu 40 lat nie mieliśmy sytuacji, by kierowca tak bezrefleksyjnie wjechał do tunelu – podsumowuje w rozmowie z reporterem RMF MAXX prezes MZA Jan Kuźmiński.

Śledztwo w tej sprawie cały czas prowadzi warszawska prokuratura. Na obecnym etapie nie przedstawiono jeszcze nikomu zarzutów, trwa analiza materiałów i gromadzenie dowodów. Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.