Ziobro i jego powrót do polityki. Polacy nie widzą żadnych szans
Zdecydowana większość Polaków nie wierzy w powrót Zbigniewa Ziobry do krajowej polityki. Ujawniono najnowszy sondaż przeprowadzony po wybuchu afery wokół giełdy Zondacrypto. Badani mówią wprost. "Ponad dwie trzecie Polaków nisko ocenia szanse powrotu Zbigniewa Ziobry" - wynika z raportu Onetu.
Zbigniew Ziobro
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Najważniejsze informacje:
- Aż 70 procent ankietowanych ocenia szanse byłego ministra na polityczny powrót jako bardzo niskie lub raczej niskie.
- Z ustaleń mediów wynika, że fundacja powiązana z Ziobrą mogła być finansowana ze środków od szefa upadłej giełdy kryptoaktywów.
- Były prokurator generalny przebywa za granicą, a śledczy sformułowali wobec niego 26 zarzutów w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
W najnowszym badaniu SW Research przeprowadzonym na zlecenie portalu Onet zapytano Polaków o przyszłość byłego ministra sprawiedliwości. Ankietowani odpowiedzieli na pytanie, jak oceniają szanse Zbigniewa Ziobry na dalsze odgrywanie istotnej roli w polskiej polityce.
Z opublikowanego wykresu jasno wynika, że aż 70,4 procent respondentów nie widzi dla niego miejsca na scenie. Odpowiedź wskazującą na bardzo niskie szanse wybrało 45,6 procent badanych, a opcję o raczej niskich szansach zaznaczyło 24,8 procent osób.
Jedynie 17,5 procent uczestników sondażu uważa możliwości powrotu Zbigniewa Ziobry do władzy za wysokie. Odpowiedź wskazującą na raczej wysokie szanse wybrało 11,7 procent ankietowanych, a wariant bardzo optymistyczny zaledwie 5,8 procent. Zdania w tej sprawie nie miało 12,4 procent badanych. Najniżej szanse byłego ministra sprawiedliwości oceniają osoby w wieku 50 lat i więcej, spośród których aż 75 procent wybrało w badaniu negatywne warianty.
Afera Zondacrypto i oskarżenia pod adresem byłego ministra
Fatalne Zbigniewa Ziobry zbiegają się z potężnym kryzysem wizerunkowym prawicy. Z zeznań ujawnionych niedawno w Sejmie przez premiera Donalda Tuska wynika, że prezes upadłej giełdy Zondacrypto Przemysław Kral miał rzekomo zapłacić 2 miliony złotych Zbigniewowi Ziobrze za zablokowanie niewygodnych śledztw i rozwiązanie jego problemów z prawem.
Polityk oficjalnie zaprzecza wszelkim oskarżeniom. Z dziennikarskich ustaleń wynika jednak, że to właśnie pieniądze przelane przez szefa giełdy kryptowalut stanowiły w 2025 r. niemal wyłączne źródło finansowania fundacji bezpośrednio związanej ze Zbigniewem Ziobrą.
W Prawie i Sprawiedliwości obowiązuje oficjalny przekaz mówiący o tym, że były minister sprawiedliwości nie miał wiedzy, z kim dokładnie ma do czynienia w sprawie Zondacrypto. Część polityków tej partii uważa jednak nieoficjalnie, że Ziobro powinien tłumaczyć się z wybuchu tej afery samodzielnie.
Zarzuty prokuratury i wyjazd za granicę
Afera związana z rynkiem kryptoaktywów to nie jedyne problemy polityka. Prokuratura sformułowała już wcześniej wobec Zbigniewa Ziobry zarzuty karne w wielowątkowym śledztwie dotyczącym nadużyć finansowych w Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych były minister miał popełnić tam łącznie 26 przestępstw.
Sondaż SW Research na zlecenie Onetu został przeprowadzony w dniach 8-9 września 2026 r. metodą wspomaganych komputerowo wywiadów internetowych (CAWI) w SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 800 ankiet na ogólnopolskiej próbie dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy — próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.