„Niedostatecznie przemyślana”. Bosak koryguje swoją wypowiedź ws. Berka z RMF FM, była rozmowa z Wawerem i Boguckim

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak postanowił na platformie X uzupełnić i skorygować swoją wypowiedź ze środowej Porannej rozmowy w RMF FM ws. Macieja Berka. Na naszej antenie lider Konfederacji stwierdził, że „zgodnie z konstytucją prezydent powinien przyjąć” ślubowanie Berka. Później stwierdził, że ta wypowiedź była „niedostatecznie przemyślana”.
Zgodnie z konstytucją prezydent powinien przyjąć (ślubowanie Macieja Berka – przyp. RMF FM) – stwierdził w RMF FM wicemarszałek Sejmu. Podkreślił jednak, że patrząc na poprzednie decyzje Karola Nawrockiego można się spodziewać, że prezydent nie przyjmie ślubowania Berka.
Dopytywany o to, czy Berek ma odpowiednie doświadczenie zawodowe, żeby zostać sędzią TK, mówił: My w Sejmie jesteśmy od tego, żeby te rzeczy ocenić. Ja głosowałem przeciwko. Uważam, że droga z rządu prosto do TK nie jest właściwą. Natomiast tak mamy napisane prawo, że tego nie zakazuje. Jest to coś, co połączyło PiS i Platformę. Te partie, mimo że potrafią się strasznie ze sobą kłócić, to jeżeli chodzi o praktykę rządzenia, robią bardzo podobne rzeczy.
Po tej wypowiedzi w sieci pojawiło się sporo krytycznych komentarzy pod adresem Bosaka zarzucających mu zdradę prawicy, bycie wychowankiem Romana Giertycha czy przystawką Donalda Tuska.
„Niestety w praktyce nie zawsze tak to wygląda”
Bosak w środę wieczorem postanowił skorygować swoją wypowiedź. Zaznaczył, że robi to po rozmowach z Michałem Wawerem, który pracuje w sejmowej komisji sprawiedliwości i szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim, co może wskazywać na to, że jego wypowiedź musiała zaboleć Pałac Prezydencki, który uważa członków Konfederacji za swoich sojuszników.
„Dziękuję wszystkim, którzy wierzą w to, że jestem doskonale poinformowany o wszystkim i w każdej kwestii, ale niestety w praktyce nie zawsze tak to wygląda” – stwierdził Bosak.
„Owszem, zgodnie z Konstytucją prezydent powinien przyjąć ślubowanie od sędziego-elekta TK wybranego przez Sejm, ale zarazem zgodnie z Konstytucją prezydent jest jej strażnikiem i jeśli Sejm wybrałby kogoś, kto nie spełnia formalnych wymogów, to może to być podstawą odmowy przyjęcia ślubowania” – ocenił wicemarszałek Sejmu.
„W żadnej wypowiedzi nie udzielałem rad”
Lider Konfederacji podkreślił też, że w innych wywiadach podkreślał rolę prezydenta jako strażnika konstytucji. „W żadnej wypowiedzi nie udzielałem rad co do tego, co prezydent ma zrobić. Dzisiejsza odpowiedź na pytanie o to, co prezydent ‘powinien’ zrobić w tej sprawie, była niedostatecznie przemyślana” – mówił.
Zwrócił też uwagę, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, których ślubowania zostały przyjęte przez Karola Nawrockiego, „nie chcą orzekać w TK”. Zarzucił rządzącym, że niezależnie od decyzji prezydenta dążą do eskalacji sporu. Przestrzegał też przed stosowaniem rozwiązań siłowych w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. „Nikt nic na tym nie zyska. Polska straci!” – ocenił.
Spór o Berka i innych sędziów
Maciej Berek zapowiedział wczoraj, że wystąpi do prezydenta z „jasnym prawnym stanowiskiem”, że jego powinnością jest złożenie ślubowania. Jak dodał, liczy na możliwość złożenia ślubowania „w formie, w miejscu i w czasie, które prezydent wyznaczy”.
Berek jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK. Spośród siedmiu wybranych wcześniej, prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od czworga z nich. W przypadku tej czwórki, według przedstawicieli KPRP, w Sejmie doszło do błędów. W związku z tym czworo sędziów złożyło podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. KPRP nie uznaje tego za ślubowanie, prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił tych czworga sędziów do orzekania.
W ubiegłym tygodniu prezydencka kancelaria skierowała do Kancelarii Sejmu pismo w sprawie „wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Berka. Szef KPRP Zbigniew Bogucki ocenił, że „są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego”.
Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec odpowiedział w liście do prezydenta, że kwestionowanie prawidłowości wyboru przez Sejm sędziego TK „nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach”. Zaznaczył, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oczekuje niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego TK Macieja Berka.
Zgodnie z ustawą z 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, „sędzią TK może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego”. Zarówno w odniesieniu do kandydatów na sędziego SN, jak i NSA w katalogu wymagań, jakie muszą oni spełniać, znajduje się zapis o konieczności posiadania 10-letniego stażu na stanowisku: sędziego, prokuratora, prezesa, wiceprezesa, lub radcy Prokuratorii Generalnej albo 10-letniego stażu w zawodzie adwokata, radcy prawnego lub notariusza.
Jeszcze przed wybraniem przez Sejm nowego sędziego TK, Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.