Ataki Rosji w Ukrainie. Polska poderwała myśliwce
Wiadomość została wysłana do odbiorców na terenie woj. lubelskiego. Nieoficjalne kanały monitorujące informują o wrogim bezzałogowcu nad graniczącym z Polską obwodem wołyńskim.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Do eksplozji doszło w najważniejszych miastach obwodu wołyńskiego: Łucku i Kowlu. W pierwszym z miast płonie fabryka Kromberg & Schubert, niemieckiego producenta kabli.
Czytaj nas częściej w Google
Rosja atakuje Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
Komunikat wydało także Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. "W związku z kolejnymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na cele w zachodniej części Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej" — poinformowano.
DORSZ, zgodnie z obowiązującymi procedurami, uruchomiło "niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji". "Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" — czytamy.
Dowództwo podkreśla, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie i ochronę polskiej przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Obwód wołyński na celowniku Rosji. Ukraina mierzy się z poważnymi problemami
W nocy z czwartku na piątek Rosja zaatakowała około 20 celów zlokalizowanych na Wołyniu. Do kolejnych ataków doszło w piątkowy poranek.
W miasteczku Maniewicze jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych. Władze wydały ostrzeżenie o możliwym zagrożeniu wyciekiem amoniaku w jednym z lokalnych przedsiębiorstw.
W Łucku występują poważne problemy z zasilaniem, które mogą potrwać nawet 24 godziny. W mieście zaczęły powstawać długie kolejki do stacji benzynowych. W sklepach mieszkańcy masowo wykupują wodę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.