Śmierć pacjenta zakażonego wirusem Shamonda. GIS wydał komunikat
W komunikacie opublikowanym w piątek polskie służby sanitarne przekazały, że śmierć pacjenta mogła być następstwem powikłań wywołanych przez wirusa. Mężczyzna zmagał się jednak również z poważną chorobą, a dokładne okoliczności jego zgonu pozostają przedmiotem badań.
To pierwszy udokumentowany przypadek zakażenia człowieka tym patogenem. Wcześniej wirus Shamonda był wykrywany wyłącznie u zwierząt, przede wszystkim hodowlanych.
On 20 October 2026, France reported the first documented case of human disease caused by the Shamonda virus. This virus primarily affects animals such as cattle, sheep, goats and horses. WHO is in touch with the French authorities and is closely monitoring the situation. Here is what you need to know ➡️
— World Health Organization (WHO) (@WHO) October 22, 2026
GIS podkreśla, że zagrożenie dla ogółu społeczeństwa pozostaje niskie. Według francuskich służb sanitarnych oraz Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest to odosobniony przypadek, a dotychczas nie wykazano możliwości przenoszenia się wirusa z człowieka na człowieka.
Wirus Shamonda we Francji. Pacjent zmarł na początku października
Zakażony pacjent pochodził z Lyonu, gdzie był hospitalizowany z powodu poważnego schorzenia neurologicznego. Jak poinformowały francuskie służby sanitarne, 7 października otrzymały zgłoszenie o wykryciu wirusa, którego obecność potwierdzono następnie w kilku próbkach biologicznych.
ZOBACZ: Pierwszy przypadek w historii. Nie żyje pacjent zakażony wirusem Shamondy
Pacjent miał znacznie osłabiony układ odpornościowy, co zwiększało jego podatność na infekcje i powikłania.
Francuskie Ministerstwo Zdrowia wskazało, że zaobserwowane u niego powikłania neurologiczne były najprawdopodobniej związane z zakażeniem. Nie ustalono jednak ostatecznie, czy wirus spowodował śmierć pacjenta, czy jedynie się do niej przyczynił.
Władze badają również, w jaki sposób doszło do infekcji. Jedna z hipotez zakłada, że pacjent został zakażony przez ukąszenie owada we wschodniej Francji, gdzie wiosną i latem stwierdzano obecność wirusa wśród zwierząt.
Czym jest wirus Shamonda? GIS wyjaśnia sposób zakażenia
Wirus Shamonda należy do rodziny Peribunyaviridae i rodzaju Orthobunyavirus. Jest blisko spokrewniony z wirusem Schmallenberg, który występuje u zwierząt, również w Polsce.
Patogen został po raz pierwszy wyizolowany od bydła w Nigerii w 1965 roku. W kolejnych dekadach wykrywano go u zwierząt w różnych częściach Afryki oraz w Japonii.
ZOBACZ: Policjantka usłyszała zarzuty. Wpadła przez nagraną rozmowę "z partyzanta"
Do Europy wirus dotarł w 2026 roku. W czerwcu stwierdzono jego obecność u bydła w południowych Niemczech i Szwajcarii. Następnie przypadki zakażeń zwierząt odnotowano m.in. w Austrii, Belgii i Francji.
Wirus rozprzestrzenia się między zwierzętami za pośrednictwem niewielkich owadów zwanych kuczmanami. Naukowcy nadal badają dokładny mechanizm jego przenoszenia oraz potencjalne zagrożenia dla ludzi.
Obecnie nie istnieje szczepionka przeciwko wirusowi Shamonda ani swoiste leczenie przyczynowe. Dostępne postępowanie polega na łagodzeniu objawów i zapewnieniu leczenia wspomagającego.
GIS monitoruje sytuację. Czy wirus Shamonda zagraża Polsce?
Polskie służby sanitarne zapewniają, że sytuacja jest stale monitorowana. Główny Inspektor Sanitarny współpracuje z Głównym Lekarzem Weterynarii, a także pozostaje w kontakcie z WHO i Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
W ocenie ekspertów ryzyko rozprzestrzenienia się zakażeń wśród ludzi jest obecnie niskie. Nie stwierdzono dotychczas transmisji wirusa między ludźmi, a wykryty we Francji przypadek dotyczył osoby szczególnie narażonej na ciężki przebieg infekcji.
GIS zapowiedział aktualizację komunikatu, jeśli pojawią się nowe ustalenia dotyczące wirusa i potencjalnych zagrożeń.

Karol Płatek / polsatnews.pl / GIS / Sante publique France / WHO
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.