Ostre spięcie wiceministry z posłem Konfederacji. "Mówi pan o Berkowiczu?"
W studiu Radia ZET toczyła się dyskusja dotycząca fali przemocy w szkołach. Poseł Konfederacji Łukasz Rzepecki odniósł się do kwestii przekazów medialnych.
— Ja żałuję, że w naszym życiu społecznym i politycznym media, ale też my wszyscy, podajemy bardzo często negatywne informacje, a nie podajemy pozytywnych — mówił poseł Konfederacji Łukasz Rzepecki.
Czytaj nas częściej w Google
— Ale jeżeli 15-latek wpada do szkoły z nożem i dźga kolegów, to jak my mamy tego nie podawać? Nie możemy udawać, że tego nie ma — zauważył prowadzący program Andrzej Stankiewicz.
— Ja nie mówię o takich przypadkach. Ja mówię o tym, że ktoś wychodzi na mównicę sejmową, obraża konkurenta politycznego, wyzywa. My jako politycy Konfederacji często jesteśmy obrażani — kontynuował Rzepecki.
Awantura w studiu. "Powinien być w areszcie!"
Jego wypowiedź przerwała wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer. — Mówi pan o Berkowiczu? — zapytała ironicznie, nawiązując w ten sposób do głośnego incydentu, do którego doszło w minionym tygodniu, gdy poseł Konfederacji Konrad Berkowicz w skandaliczny sposób zwrócił się do dziennikarki TVP Justyny Dobrosz-Oracz.
— Niech pani nie wchodzi na tę płaszczyznę, bo zaraz przypomnę pana Kołodziejczaka. Niech pani uważa. Niech pani lepiej waży słowa — oburzył się Rzepecki.
— Ale niech pan nie mówi o obrażaniu — odparła Lubnauer.
— A zajęła się pani Kołodziejczakiem? — pytał polityk Konfederacji. Katarzyna Lubnauer opowiedziała, że został już zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego.
— No brawo! Powinien być w areszcie! — stwierdził Rzepecki. Ostrą wymianę zdań przerwał Andrzej Stankiewicz, apelując o "odłożenie swojego katalogu". — Teraz rozmawiamy o dzieciakach — podsumował.
Michał Kołodziejczak oskarżany przez byłe współpracownice. Padły poważne zarzuty, jest reakcja KO
Dwie byłe współpracownice Michała Kołodziejczaka, byłego wiceministra rolnictwa i lidera Agrounii, oskarżają go o przemoc, agresję oraz nakłanianie do zażywania narkotyków. Michał Kołodziejczak w rozmowie z Kanałem Zero jedynie krótko odniósł się do zarzutów, które określił jako pomówienia. Onet również próbował skontaktować się z politykiem w celu uzyskania szerszego komentarza, jednak do momentu publikacji tekstu nie udało się tego zrobić.
"W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi posła Michała Kołodziejczaka, klub Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o jego zawieszeniu w prawach członka. Potępiamy zachowania, które zostały przedstawione w udostępnionych materiałach. Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami" — napisała posłanka KO Dorota Łoboda.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.