Sakiewicz zamieszany. Trela uderzył w prawicę. "To jest afera PiS"

Nowe informacje w sprawie Zondacrypto wskazują na kolejne powiązania Przemysława Krala z ludźmi prawicy. W sprawie pojawia się również nazwisko Tomasza Sakiewicza. - To jest jeden do jednego afera PiS - komentował Tomasz Trela z Lewicy w rozmowie z reporterem WP.
Reporter Wirtualnej Polski Mateusz Urban rozmawiał z posłem Tomaszem Trelą na temat najnowszych informacji ujawnionych w aferze Zondacrypto. Dziennikarze WP i TVN24 ujawnili, że Tomasz Sakiewicz (współwłaściciel Republiki) miał obiecać Przemysławowi Kralowi ułaskawienie u prezydenta Karola Nawrockiego.
- Spodziewam się, że każdy tydzień, każdy miesiąc, będzie pisał nowy scenariusz tej afery. Mamy już Ziobrę, mamy już Piesiewicza, mamy Moskala, który był na Ibizie. I teraz dochodzi do tego Sakiewicz, który brał pieniądze od Krala - mówił poseł Lewicy.
Polityk zaznaczył w swojej wypowiedzi jak duży udział w sprawie mają członkowie Prawa i Sprawiedliwości. Posunął się nawet do porównania posłów z "bandziorami".
- To jest jeden do jednego afera PiS-u i ludzi związanych z PiS-em. I mam nadzieję, że prokuratorzy bardzo szybko zajmą się tą sprawą, bo naprawdę materiału na tych bandziorów z Prawa i Sprawiedliwości jest bardzo dużo - zaznaczył Trela.
PiS ma problem?
Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego zarzekali się, że nie wiedzieli nic o koneksjach Ziobry, Piesiewicza czy Moskala z szefem Zondacrypto.
- Kaczyński na pewno o wszystkim wiedział. Otoczenie Kaczyńskiego o wszystkim wiedziało. (...) Te macki Sakiewicza i całej tej partyjnej PiS-owskiej telewizji sięgają bardzo szeroko w różne gremia prawicowe - podkreślał poseł.
Jednocześnie pojawia się pytanie: czy Karol Nawrocki miał świadomość co dzieje się za kulisami PiS-u. Trela powiedział, że bez względu na to o czym wiedział prezydent, będzie musiał odpowiedzieć za otaczanie się podejrzanymi.
- Czy Karol Nawrocki wiedział, czy nie wiedział, to będzie za to odpowiadał - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.