Darmowy przejazd komunikacją we Wszystkich Świętych na stałe? Radni w Łodzi podjęli decyzję

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 16 września (15:24)
Podczas obchodzonego 1 listopada Dnia Wszystkich Świętych przejazdy komunikacją miejską w Łodzi będą w pełni bezpłatne. Brak opłat za podróże autobusami i tramwajami w tym dniu ma obowiązywać też w kolejnych latach. To rozszerzenie rozwiązania, które miasto zastosowało w minionym roku.
Cmentarz - zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Uchwałę w tej sprawie przyjęła w środę Rada Miejska w Łodzi. W tym roku oraz w kolejnych latach darmowe przejazdy będą obowiązywać przez cały dzień 1 listopada na obszarze całego miasta, a także na liniach, które wyjeżdżają poza granice Łodzi. Dzięki temu pasażerowie nie zapłacą za dojazd również na cmentarze położone pod miastem, w tym m.in. w Gadce Starej czy Rzgowie.
1 listopada najważniejsi są bliscy, a nie bilet czy szukanie miejsca do parkowania. Chcemy, żeby Łodzianie mogli tego dnia spokojnie pojechać na cmentarz, odwiedzić swoich bliskich i wrócić do domu. Dlatego wprowadzamy bezpłatną komunikację w całym mieście – podkreśliła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.
Uzasadnienie uchwały
W uzasadnieniu uchwały wskazano, że proponowane rozwiązanie ma zachęcić mieszkańców do korzystania z transportu zbiorowego, zamiast indywidualnego, ze względu na wzmożony ruch w rejonie nekropolii i brak wystarczającej liczby miejsc parkingowych. Dodatkowo ma ułatwić to dojazd osobom przyjeżdżającym spoza Łodzi, które nie będą musiały martwić się o taryfę czy zakup biletów.
To kontynuacja i rozwinięcie przepisów, które obowiązywały już w ubiegłym roku. Radni przed rokiem również przegłosowali uchwałę o darmowych tramwajach i autobusach we Wszystkich Świętych, jednak wówczas było to jednorazowe zwolnienie z opłat. Urzędnicy szacowali wówczas koszt tego udogodnienia na 298 tys. zł z tytułu niesprzedanych biletów. W tym roku ma to zmniejszyć wpływy do budżetu miasta o około 311 tysięcy złotych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.