Cyberatak sparaliżował zakupy. Piąty dzień problemów
Gawkowski o cyberatakach: skala jest olbrzymia
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/RAMON VAN FLYMEN
W piątek, piąty dzień od wyłączenia części systemów informatycznych, sklepy internetowe i usługi dostaw części sieci należących do Ahold nadal były niedostępne. Sklepy stacjonarne działają normalnie.
Albert Heijn przywraca usługi po incydencie
Zakłócenia w Albert Heijn, największej sieci supermarketów w Holandii, rozpoczęły się 11 października. Problemy dotknęły również centra dystrybucyjne, co doprowadziło do braków niektórych świeżych produktów na sklepowych półkach.
Firma nie spodziewa się wznowienia dostaw zakupów zamawianych przez internet przed niedzielą. Rzecznik Ahold poinformował, że spółka matka nie może komentować sytuacji w poszczególnych sieciach należących do grupy. W Stanach Zjednoczonych Ahold jest właścicielem m.in.:
- marek Stop & Shop,
- Giant Food,
- Hannaford,
- Food Lion.
Minister wzywa Ahold do złożenia zawiadomienia
Minister sprawiedliwości Holandii David van Weel wezwał firmę do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ahold nie określa jednak zdarzenia jako włamania.
Firma zapewniła, że nie doszło do kradzieży danych klientów, pracowników ani partnerów.
- Rozumiem, że w pierwszej chwili taka firma skupia się na ograniczeniu szkód w swoich systemach i nie od razu patrzy na zewnątrz. Myślę, że sytuacja jest już spokojniejsza i nadszedł czas, by zrobić ten krok - powiedział van Weel holenderskiej agencji prasowej ANP.
Rzecznik Ahold nie skomentował słów ministra i odesłał do oświadczenia firmy z 14 października. Spółka przekazała w nim, że współpracuje z własnymi zespołami, zewnętrznymi ekspertami do spraw cyberbezpieczeństwa oraz odpowiednimi władzami.
Ahold nie ujawnił szczegółów incydentu. Firma wyjaśniła, że dochodzenie nadal trwa, a przekazanie dodatkowych informacji mogłoby zagrozić bezpieczeństwu lub utrudnić działania związane z reakcją na zdarzenie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.