Kreml w strachu przed ważnym świętem. Doradca Putina ostrzega Ukraińców
Jeden z rosyjskich polityków przekazał wprost w czwartek, że stosunek Moskwy do trójstronnych negocjacji pokojowych z udziałem Ukrainy i Stanów Zjednoczonych będzie częściowo zależał od tego, czy Ukraina przeprowadzi zakrojony na szeroką skalę atak w dniu rosyjskiego święta państwowego - Dnia Jedności Narodowej, obchodzonego 4 listopada.
Kreml w strachu przed Dniem Jedności Narodowej
Zapytany o perspektywy rozmów, doradca Kremla ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow powiedział w państwowym kanale telewizyjnym "Wiesti": "Jeśli podczas masowych wydarzeń publicznych dojdzie do wyjątkowo zmasowanych ostrzałów, to prawdopodobnie wpłynie to w jakiś sposób również na nasze nastawienie. To logiczne".
Z kolei rosyjska agencja propagandowa TASS przekazała, że Ukraińcy mogą planować olbrzymi atak dronów na Kreml właśnie 4 listopada.
ZOBACZ: "Mamy nadzieję, że zrozumieją". Kreml z "przesłaniem" do nowych władz Serbii
Dzień Jedności Narodowej obchodzony jest w Rosji od 2004 roku. Święto upamiętnia rocznicę wydalenia polskiej armii z Moskwy w 1612 roku. Zastąpiło wprowadzone podczas rządów bolszewików święto Rewolucji Październikowej, najważniejsze święto ZSRR, które przypadało 7 listopada, w rocznicę wybuchu przewrotu.
Agencja Reutera przypomina, że w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził nadzieję, iż trójstronne spotkanie negocjatorów pokojowych odbędzie się w Abu Zabi w terminie między 6 a 10 listopada.
Wojna w Ukrainie. Jeden z większych ataków dronowych na Rosję
Rosyjskie władze poinformowały o zmasowanym nocnym ataku dronów na Moskwę i otaczający ją region. Według mera stolicy Siergieja Sobianina w ciągu dziesięciu i pół godziny w kierunku miasta nadleciało 613 bezzałogowców.
Rosyjska obrona przeciwlotnicza przez wiele godzin odpierała atak, a zagrożenie doprowadziło do zakłóceń w ruchu lotniczym. O eksplozjach w pobliżu Moskwy informował również niezależny rosyjski kanał Astra.
Pierwsze informacje o ataku Sobianin przekazał w nocy ze środy na czwartek. Początkowo poinformował o zestrzeleniu 15 dronów, a następnie kolejnych 24. W czwartek rano przedstawił dane dotyczące całego nocnego ataku.
ZOBACZ: Kreml o urodzinach Putina. "Niewiele osób z nim świętowało"
Z jego relacji wynika, że między godz. 20:30 w środę a godz. 7:00 w czwartek czasu moskiewskiego w kierunku stolicy i okolic nadleciało 613 bezzałogowców. Większość z nich rosyjska obrona przeciwlotnicza zneutralizowała w znacznej odległości od miasta.
"Kolejne 231 dronów zestrzelono w pobliżu Moskwy" - przekazał mer stolicy w komunikacie opublikowanym na Telegramie.
Niezależny rosyjski kanał informacyjny Astra donosił o trzech eksplozjach w okolicach Naro-Fomińska, położonego około 70 kilometrów od Moskwy. Rosyjskie władze nie podały szczegółów dotyczących ewentualnych zniszczeń ani poszkodowanych.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w nocy ze środy na czwartek obrona przeciwlotnicza zestrzeliła łącznie 1214 ukraińskich dronów. Według komunikatu rosyjskich władz, bezzałogowce przechwycono nad 19 regionami kraju, w tym nad wspomnianym wcześniej obwodem moskiewskim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.