Uczniowie liceum pojechali do Chin. A z nimi starosta wraz z żoną. I nie tylko
Starosta Piotr Rećko: poszliśmy na kolację, chcąc napić się wina, posmakować potraw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Sokółce
- Wzięto żony, wzięto przyjaciółki, żeby były opiekunkami. A najlepszym opiekunem jest pedagog, nauczyciel, wychowawca, który uczy tych uczniów – powiedział przed kamerą TVN24 Mieczysław Baszko, były poseł i marszałek województwa, a obecnie radny powiatowy w Sokółce.
Chodzi o dziesięciodniową wycieczkę do Chin, na którą wybrało się 17 uczniów liceum w Sokółce. A razem z nimi czwórka opiekunów i trójka samorządowców. Ci ostatni to starosta Piotr Rećko oraz jego dwaj bliscy współpracownicy: wicestarosta Łukasz Owsiejko oraz członek zarządu Jerzy Białomyzy.
Pojechali do Chin
Źródło zdjęcia: Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Sokółce
Żona starosty oraz dyrektorka szpitala
Natomiast wśród czwórki opiekunów znalazła się tylko jedna osoba, która jest czynnym nauczycielem – to nauczycielka języka angielskiego. Pozostałe osoby to: dyrektorka szkoły Anetta Zubrzycka, Edyta Rećko – żona starosty, która jest też radną powiatową oraz Anna Marta Aniśkiewicz - dyrektorka (podległego starostwu) szpitala powiatowego, która również jest radną powiatową.
- To dobrze, że nasza młodzież może gdzieś pojechać, porównać jak żyją ludzie w różnych częściach świata, ale to co wyprawia starosta sokólski jest skandalem. Na komisji czy podczas sesji rady powiatu nigdy nie wspomniał, że jest wyjazd studyjny do Chin – podkreśla Mieczysław Baszko.
Rozmawiają o winie, zamawiają piwo
Temat wyjazdu z pewnością będzie poruszany we wtorek, na najbliższej sesji rady powiatu. Tym bardziej, że Baszko opublikował w swoich mediach społecznościowych film, na którym widać jak starosta zamawia w restauracji w Chinach piwo, wcześniej rozmawiając z pozostałymi uczestnikami kolacji o tym, czy po czerwonym winie boli głowa.
"Ciekaw jestem kto w tym czasie opiekował się młodzieżą szkolną?"– pyta Baszko w dołączonym do filmu poście.
- Przy stole widzimy starostę, jego żonę, wicestarostę oraz dyrektorkę liceum. Film nagrywała dyrektorka szpitala, którą słychać w tle – mówi nam Baszko, który podejrzewa, że na kolacji byli wszyscy samorządowcy i wszyscy opiekunowie.
Film wypłynął przez przypadek
Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, filmik wypłynął do sieci, bo jedna z uczestniczek kolacji wysłała go nie tam, gdzie chciała.
Starosta Piotr Rećko, przyznał przed kamerą TVN24, że "koleżanka wysłała film przez przypadek". Powiedział też, że uważa publikowanie tego typu treści z prywatnych spotkań za "nieetyczne, karygodne i podłe".
Starosta: mam prawo do sfery prywatnej
- Dwóch opiekunów, w tym jeden pedagog, pozostało z dziećmi w hotelu. Dzieci, a właściwie młodzież - bo to są 17 i 18-letnie młode osoby - była w całości zabezpieczona i zaopiekowana – stwierdził.
Zaznaczył też, że pomimo tego, iż jest starostą, ma prawo do "sfery prywatnej", a nagrana została prywatna kolacja.
– To był późny wieczór, kiedy poszliśmy na kolację, chcąc napić się wina, posmakować wspaniałych potraw chińskich. Napić się też piwa – kto woli piwo, kto woli wino – opowiadał przed kamerą starosta.
Twierdzi, że samorządowcy oraz dyrektorka szpitala zapłacili z własnej kieszeni
Tłumaczył też, że jeszcze przed wyjazdem zarząd powiatu podjął uchwałę, że on, jego zastępca oraz członek zarządu pojadą za własne pieniądze, pomimo tego, że będą w Chinach reprezentować samorząd.
- Podjęliśmy taką uchwałę zarządu – powiedział.
Rećko poinformował też, że koszty wyjazdu z własnej kieszeni pokryła również dyrektorka szpitala Anna Aniśkiewicz. – Powiedziała, że nie chce mieć zarzutów, że jedzie nie za swoje pieniądze – stwierdził Rećko.
Na wyjeździe starosta, jego żona i ich syn
Związek Anny Aniśkiewicz ze szkołą jest taki, że uczęszczają do niej jej dzieci, które jednak na tę wycieczkę nie pojechały. Wśród 17 uczniów, którzy wybrali się do Chin był za to syn starosty. Jego mama, i zarazem żona starosty, pojechała jako przewodnicząca rady rodziców.
Starosta podpisał list intencyjny z dzielnicą Shaxian w mieście Sanming
Źródło zdjęcia: Starostwo Powiatowe w Sokółce
Zgodnie z prawem dyrektorka może sama wybrać opiekunów
Pytamy o te szczegóły, bo jak wynika z anonimowej relacji części rodziców, dobór opiekunów był arbitralną decyzją dyrektorki szkoły Anetty Zubrzyckiej.
Pytana o to przed kamerą TVN24, dyrektorka stwierdziła, że wyjazd nie był wycieczką, ale tzw. mobilnością edukacyjną (bo uczniowie mieli zajęcia w chińskich szkołach), ale w przypadku obu tych wyjazdów, to dyrektor szkoły sam dobiera opiekunów. I mogą to być opiekunowie zarówno z kadry pedagogicznej, jak i osoby, które nie są pracownikami szkoły.
- Mobilność edukacyjna miała odbyć się 8 września, a nasza szkoła 7 września rozpoczęła zajęcia dydaktyczne. Postanowiłam, że kierownikiem wyjazdu będzie nauczyciel języka angielskiego, który ma pełne uprawnienia do tego, ażeby być kierownikiem. Kolejnym opiekunem miałam być ja oraz dwie osoby spoza szkoły. Nie chciałam już na początku roku szkolnego odrywać od pracy kolejnych nauczycieli – powiedziała Anetta Zubrzycka.
Katarzyna Sędziak, rzeczniczka Podlaskiego Kuratorium Oświaty w Białymstoku potwierdza w rozmowie z tvn24.pl, że dyrektorzy szkół mogą zgodnie z prawem oświatowym dowolnie dobierać opiekunów. – Mogą to być osoby pedagogiczne oraz niepedagogiczne – podkreśla.
Żona starosty jest lekarzem dentystą. To był ważny argument dla dyrektorki
Natomiast Anetta Zubrzycka, pytana o to czy nie widzi "zgrzytu wizerunkowego" w takim a nie innym doborze opiekunów, powiedziała pod naszą kamerą, że żadnego zgrzytu nie widzi. Zwróciła nawet uwagę, że ważnym argumentem w doborze osób na wyjazd był dla niej fakt, że jedna z opiekunek (mowa o żonie starosty - przyp. red.) jest lekarzem.
Kiedy nasz reporter dopytywał, czy lekarz dentysta miał rzeczywiście zagwarantować uczestnikom wyjazdu bezpieczeństwo medyczne, odparła że lekarz dentysta ma ukończone studia medyczne i na pewno lepiej wykonuje czynności medyczne niż na przykład nauczyciel.
Szkoła rozpoczęła współpracę z liceum nr 2 w Sanming
Źródło zdjęcia: Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Sokółce
Dziękuje żonie, że pojechała na wyjazd - "niezbędna od strony medycznej"
Starosta Rećko dziękował wręcz swoje żonie, że wybrała się na wyjazd, bo jak stwierdził przed naszą kamerą była ona "niezbędna od strony medycznej".
- Pomagała dzieciakom, edukowała je w jaki sposób uważać na odmienne bakterie. Jeżeli z dzieckiem był problem zdrowotny, wspierała je – opowiadał.
Sfinansowała spółka należąca do starostwa
Dopytywany o kwestie finansowe powiedział, że wyjazd kosztował 237 tys. zł (za 17 uczniów i trójkę opiekunów), a sfinansował go sponsor - Powiatowe Przedsiębiorstwo Drogowo-Budowlane w Sokółce.
Gdy nasz reporter zauważył, że to przecież spółka należąca do powiatu sokólskiego, starosta wyjaśniał, że jest to spółka non-profit, która jest podmiotem ekonomii społecznej.
- Zysk z jej działalności jest w całości przeznaczany na sprawy społeczne – rehabilitację zdrowotną i zawodową osób z niepełnosprawnością, wspieranie edukacji dzieci i młodzieży. Czyli m.in. tego typu wyjazdy studyjne. My jako właściciel, nawet gdybyśmy chcieli, nie możemy przeznaczyć zysków z tej firmy na działalność powiatu sokólskiego – podkreślał starosta.
Mieczysław Baszko: spółka, która wygrywa przetargi ogłaszane przez szpital
Radny Mieczysław Baszko zapowiada jednak, że i tak na wtorkowej sesji rady powiatu szykuje się gorąca dyskusja.
- Będę żądał dowodów, że członkowie zarządu i dyrektorka szpitala od początku chcieli sami płacić za wyjazd, a nie stało się to dopiero, gdy o sprawie zrobiło się głośno. A jeśli chodzi o sponsora, to nie był przecież jakiś prywatny sponsor, ale spółka należąca do powiatu, która wygrywa przetargi na prace budowlane ogłaszane chociażby przez szpital w Sokółce, a szpital w Sokółce należy do powiatu – mówi nam radny, wzywając zarząd powiatu do dymisji, a dyrektorkę szkoły do rezygnacji ze swojej funkcji.
Swojemu oburzeniu daje też wyraz wpisami na profilu facebookowym.
"Nadużywacie władzy, wykorzystujecie stanowiska służbowe do celów prywatnych. Swoim zachowaniem utraciliście zaufanie swoich wyborców którzy są oburzeni waszym zachowaniem! Wszyscy powinniście się wstydzić!" – pisze Baszko na Facebooku.
Podpisali porozumienia
Natomiast na profilu facebookowym starostwa upublicznionych zostało szereg postów dotyczących wyjazdu. Jest w nich mowa m.in. o tym, że starosta podpisał list intencyjny z dzielnicą Shaxian w mieście Sanming, w prowincji Fujian.
"Porozumienie ma otworzyć drogę do współpracy w obszarze edukacji, przedsiębiorczości, promocji produktów lokalnych oraz wymiany doświadczeń" – czytamy w jednym z postów.
Jest też informacja m.in. o poznawaniu chińskiego systemu szkolenia strażaków.
Sokólskie liceum informuje natomiast na Facebooku o podpisaniu umowy współpracy z liceum nr 2 w Sanming.
"To ważny krok, który otwiera drogę do dalszych wspólnych działań, wymian uczniowskich oraz poznawania naszych kultur i systemów edukacji" – głosi post.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.