Winiarze protestują przeciwko ustawie. "Pozostaje zaorać"
Spór dotyczy procedowanej w Sejmie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Projekt przygotowany na podstawie propozycji Lewicy i Polski 2050 przewiduje m.in. generalny zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych.
Dla branży winiarskiej problemem jest jednak przede wszystkim szeroka definicja "promocji". Projekt zalicza do niej m.in. publiczne degustacje, sprzedaż premiowaną, rabaty, pakiety, programy lojalnościowe, a także inne formy publicznego zachęcania do zakupu alkoholu.
- My jako środowisko winiarzy jesteśmy za nowelizacją tej ustawy - podkreśla w rozmowie z "Wydarzeniami" Maciej Krystowski, prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy. - Ale zakaz promocji i zakaz reklamy spowoduje, że my nie będziemy mogli w sposób otwarty, publiczny mówić o walorach uprawy winorośli, o naszej tradycji - dodaje.
Winnice żyją z turystów i degustacji. "Milion złotych albo więzienie"
Winiarze przekonują, że ich działalności nie można porównywać z wielkimi koncernami alkoholowymi. W przypadku wielu niewielkich producentów sprzedaż butelek jest tylko częścią biznesu. Istotne znaczenie mają enoturystyka, degustacje, zwiedzanie winnic, warsztaty czy organizowane przy zbiorach wydarzenia.
ZOBACZ: Nocna prohibicja po nowemu. Kraków zmienia reguły sprzedaży alkoholu
Jedną z osób alarmujących o możliwych konsekwencjach jest Joanna Grygier, współwłaścicielka wielkopolskiej Winnicy Niewinne Siostry i sekretarz Wielkopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy. - Nie będę mogła nawet zrobić w mediach społcznościowych wydarzenia: zbieramy winogrona, a później będzie biesiada. Za to będzie grozić milion złotych kary albo więzienie - mówi.
Projekt rzeczywiście przewiduje znaczne podwyższenie sankcji za złamanie przepisów dotyczących reklamy i promocji. Grzywna miałaby wynosić od 30 tys. do 1 mln zł. Alternatywnie sąd mógłby orzec karę ograniczenia wolności albo obie kary łącznie.
Lewica: Festiwale wina nadal będą mogły się odbywać
Z argumentacją branży nie zgadza się Joanna Wicha z Lewicy, jedna z autorek zmian. - Nadal festiwale wina będą funkcjonowały w dokładnie takiej formule, w jakiej były. Trudno mi powiedzieć, o co może chodzić winiarzom, poza tym, że chcą przy okazji tej ustawy zmienić przepisy tak, żeby akurat winiarze mieli lepiej niż inni producenci - przekonuje posłanka z sejmowej Komisji Zdrowia.
Wicha podkreśla, że reklama wina już obecnie jest w Polsce zakazana, a projekt ma przede wszystkim zlikwidować wyjątek pozwalający na reklamowanie piwa.
WIDEO: Winiarze protestują przeciwko ustawie. "Winnice pozostaje zaorać"

Winiarzy te zapewnienia jednak nie przekonują. - Te zapisy nie są jednoznaczne - odpowiada Maciej Krystowski. I właśnie niejednoznaczność przepisów jest jednym z głównych punktów sporu. Branża chce, by w ustawie zapisano wprost, że promocją alkoholu nie są przekazy dotyczące historii i kultury winiarskiej ani wydarzenia enoturystyczne.
PSL staje po stronie polskich winnic. "To jest przyszłość"
Po stronie producentów stanęło PSL. Ludowcy przygotowali własny projekt, który miałby wyraźnie dopuścić działania informacyjno-kulturalne, enoturystyczne i kulinarne związane z winem. Projekt PSL trafił do Sejmu w styczniu i w maju przeszedł pierwsze czytanie w Komisji Zdrowia.
- Winiarstwo to jest przyszłość lokalnej Polski - przekonywali w ostatnich dniach politycy PSL, zapowiadając dalszą walkę o zabezpieczenie interesów niewielkich producentów.
ZOBACZ: Ślady alkoholu sprzed 4,5 tys. lat na Podlasiu. Naukowcy potwierdzają
Polskich winnic szybko przybywa
Stawką jest rynek, który w ostatnich kilkunastu latach bardzo szybko się rozwinął. Branża szacuje, że jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce funkcjonowało zaledwie kilkadziesiąt winnic, dziś mówi się już o setkach takich gospodarstw.
- Reklama wpływa na spożywanie alkoholu. Alkohol jest podstawowym czynnikiem kancerogennym i to jest empiryczny fakt, a to, co słyszymy od pań i panów winiarzy, to jest po prostu wielka bajka - ocenia prof. Mariusz Jędrzejko, pedagog i ekspert zajmujący się problematyką uzależnień.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.