"Rząd Macrona zadrży". Sytuacja we Francji wymknęła się spod kontroli. Francuzi dają upust gniewowi. "Cud, że liczba ofiar nie była większa"
Zabytkowy ratusz we francuskim mieście Limoges został zniszczony przez pożar po dniu gwałtownych protestów w całym kraju. W ich trakcie doszło do licznych podpaleń, grabieży i ponad 1200 aresztowań.
W sobotę wieczorem zawaliła się wieża zegarowa 143-letniego budynku Hotel de Ville — uczestnicy zamieszek podpalili ją. Na filmach opublikowanych w internecie słychać było okrzyki radości protestujących w momencie jej upadku.
Czytaj nas częściej w Google
To jeden z wielu aktów przemocy, które w ostatnim czasie wstrząsają miastami w całym kraju. Szeroka koalicja protestujących obiecała, że sprawi, iż rząd Emmanuela Macrona "zadrży" w obliczu kryzysu związanego z kosztami utrzymania.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.