Nagły zwrot w Waszyngtonie. Trump uchyla surowe cła nałożone na Moskwę

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zdecydował o uchyleniu części sankcji i ceł nałożonych na Rosję na mocy tzw. ustawy Lindseya Grahama. Jak podkreślił amerykański przywódca, decyzja została podjęta w trosce o interes narodowy USA.
Donald Trump, zdj. Jim Watson /AFP/East News
Ustawa Grahama i jej konsekwencje
Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama została podpisana przez prezydenta Trumpa we wrześniu.
Skodyfikowała ona dotychczasowe sankcje wobec Rosji i umożliwiła prezydentowi nakładanie kolejnych restrykcji, w tym ceł sięgających nawet 100 procent na państwa będące największymi importerami rosyjskiej ropy i gazu.
Ustawa przewidywała także podwyższenie ceł na towary importowane z Rosji do USA, w tym ropę, gaz i produkty naftowe – nawet do poziomu 500 procent.
Nowe stawki miały wejść w życie już 18 października.
Decyzja Trumpa: W interesie narodowym USA
W piątek wieczorem na stronie internetowej Białego Domu opublikowano rozporządzenie wykonawcze, w którym prezydent Trump ogłosił uchylenie stosowania ceł, które miałyby dotknąć importerów rosyjskiej ropy oraz ceł na towary importowane z Rosji do USA.
W dekrecie prezydent podkreślił, że „wydanie takiego zwolnienia w obecnym czasie leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych”.
Trump poinformował także, że przedłożył w Kongresie odpowiednie oświadczenie w tej sprawie.
Porozumienie z Putinem i zawieszenie sankcji
W piątek 9 października, prezydent USA ogłosił, że osiągnął porozumienie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Oznacza to również zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 roku.
Decyzja prezydenta Trumpa spotkała się z natychmiastową krytyką zarówno ze strony demokratów, jak i części republikanów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.