Sprej do nosa z psychodelikiem. Wyniki badań z udziałem Polaków
Cicha epidemia depresji. Leki przyjmuje prawie dwa miliony Polaków
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Jacqueline Aguilera/Shutterstock
Kluczowe fakty:
- Nawet co trzecia osoba z depresją może doświadczać lekooporności. Kiedy stawia się taką diagnozę?
- W badaniu mebufoteniny uczestniczyły 193 osoby, w tym 49 Polaków. Ilu pacjentów osiągnęło remisję po jednej dawce?
- Szybko działające leki przeciwdepresyjne są już dostępne w Polsce. Kto może skorzystać z refundowanego leczenia?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie".
Na działanie leków przeciwdepresyjnych często trzeba czekać tygodniami. Gdy choroba utrudnia codzienne życie, a kolejne terapie zawodzą, to bardzo długo.
- Pacjent z depresją potrzebuje szybkiej ulgi w cierpieniu i możliwości powrotu do codziennego życia - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl prof. Wiesław Jerzy Cubała, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i współautor publikacji w "JAMA".
Jak zaznacza, liczy się nie tylko szybkość poprawy, ale też bezpieczeństwo i trwałość efektów. Dlatego naukowcy szukają metod, które mogłyby działać szybciej niż standardowe leki przeciwdepresyjne.
Depresja lekooporna. Kiedy leki nie pomagają?
Nawet jedna trzecia osób chorujących na depresję może doświadczać lekooporności. Jak wyjaśniał w rozmowie z TVN24+ prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, rozpoznaje się ją, gdy mimo co najmniej dwóch prawidłowo przeprowadzonych prób leczenia objawy nadal mają co najmniej umiarkowane nasilenie. Każda terapia powinna trwać zwykle od sześciu do ośmiu tygodni, a leki muszą być stosowane w odpowiednich dawkach.
Przed postawieniem diagnozy lekarz sprawdza również, czy pacjent przyjmuje leki zgodnie z zaleceniami i czy na efekty leczenia nie wpływają inne czynniki, między innymi uzależnienia, choroby przewlekłe czy długotrwały stres związany z mobbingiem lub przemocą domową.
- Stan depresji lekoopornej nie jest przypisany do pacjenta, tylko do danego epizodu - podkreślał prof. Gałecki.
Lekooporność nie zamyka możliwości leczenia. Oprócz modyfikacji farmakoterapii lekarze mogą zaproponować elektrowstrząsy, przezczaszkową stymulację magnetyczną (TMS) czy leki o szybkim działaniu przeciwdepresyjnym.
Psychodelik na depresję. Poprawa już po jednej dawce
Jedną z badanych substancji jest mebufotenina (5-MeO-DMT), psychodelik występujący naturalnie między innymi w wydzielinie gruczołów ropuchy pustynnej (Incilius alvarius). Stąd określenie "psychodelik z jadu ropuchy". W eksperymencie wykorzystano jednak syntetyczną mebufoteninę w postaci spreju do nosa.
Substancja oddziałuje na receptory serotonergiczne w mózgu i może wywoływać intensywne doświadczenie psychodeliczne, zmieniające sposób postrzegania otoczenia, emocji czy własnego ciała. W przeciwieństwie do np. psylocybiny, której działanie psychodeliczne trwa kilka godzin, po mebufoteninie stan ten ustępuje znacznie szybciej.
W międzynarodowym badaniu klinicznym, którego wyniki opublikowano 26 października w "JAMA", uczestniczyły 193 osoby z sześciu krajów, w tym 49 z Polski. Od rozpoznania depresji minęło u nich średnio ponad 13 lat, a obecny epizod choroby trwał około dwóch i pół roku.
Uczestnicy otrzymali jednorazowo jedną z trzech dawek mebufoteniny: osiem miligramów, 12 mg lub 0,3 mg. Najmniejsza służyła do porównania wyników. Przez osiem tygodni oceniano nasilenie objawów depresji. - W badaniu donosowej postaci tej substancji pojedyncze podanie przyniosło poprawę widoczną następnego dnia, z przewagą nad małą dawką porównawczą obserwowaną także po ośmiu tygodniach - wyjaśnia prof. Cubała.
Jak dodaje, po czterech tygodniach u około jednej trzeciej pacjentów otrzymujących wyższe dawki nasilenie objawów zmniejszyło się co najmniej o połowę. Remisję, czyli ustąpienie objawów lub zmniejszenie ich do bardzo niewielkiego nasilenia, osiągnęło 26 procent osób przyjmujących osiem miligramów i 18 procent w grupie otrzymującej 12 mg. Wśród pacjentów, którym podano najniższą dawkę, odsetek ten wyniósł osiem procent.
Krótki czas działania psychodelicznego ma również znaczenie praktyczne. Jak wyjaśnia prof. Cubała, w badaniu donosowym około 80 proc. pacjentów spełniało kryteria gotowości do wypisu w ciągu dwóch godzin od podania. Zgodnie z protokołem mogli jednak opuścić ośrodek najwcześniej po czterech godzinach.
Choć doświadczenie psychodeliczne ustępowało szybko, u części pacjentów poprawa objawów depresji utrzymywała się przez kolejne tygodnie. Mechanizmy odpowiedzialne za ten efekt wymagają dalszych badań.
Ponad połowa pacjentów osiągnęła remisję. Co pokazało drugie badanie?
Jeszcze wyższy odsetek remisji odnotowano w badaniu wziewnej mebufoteniny (GH001), opublikowanym w marcu 2026 roku w "JAMA Psychiatry". Jego pierwszym autorem był prof. Cubała.
W tym eksperymencie uczestniczyło 81 osób z depresją lekooporną. Pacjenci otrzymywali placebo lub indywidualnie dobrane dawki GH001 - maksymalnie trzy w ciągu jednego dnia. - W ósmym dniu pełną remisję zaobserwowano u 57,5 proc. osób otrzymujących GH001 oraz u żadnej osoby w grupie placebo - wskazuje prof. Cubała.
Jak wyjaśnia, samo działanie psychodeliczne trwało od dziewięciu do 14 minut. Niemal wszyscy pacjenci spełniali kryteria gotowości do wypisu godzinę po ostatnim podaniu, choć cała procedura trwała dłużej.
Prof. Cubała przestrzega jednak przed bezpośrednim porównywaniem wyników obu badań. Różniły się sposobem dawkowania, grupami porównawczymi i terminem oceny efektów. Pozostaje też kwestia trwałości poprawy. Po sześciu miesiącach w remisji nadal było 20 z 23 pacjentów, którzy osiągnęli ją w ósmym dniu. Jak wyjaśnia profesor, większość potrzebowała jednak kolejnych sesji leczenia - mediana wyniosła cztery sesje.
- Tylko trzy osoby utrzymały remisję bez ponownych podań - mówi prof. Cubała. I zaznacza, że w tej części badania nie było już grupy kontrolnej: - Wyniki nie pozwalają więc ustalić, jak długo utrzymuje się efekt pojedynczej dawki.
Psychodeliki w leczeniu depresji. Co z bezpieczeństwem?
Podkreślmy - mebufotenina nie jest lekiem. Jej skuteczność i bezpieczeństwo wymagają potwierdzenia w większych badaniach klinicznych. Jak wyjaśnia prof. Cubała, trudnością jest też zachowanie tzw. ślepej próby. Charakterystyczne działanie psychodelików może zdradzić pacjentom, co otrzymali, a ich oczekiwania wpłynąć na ocenę efektów.
W badaniu wziewnego GH001, w części kontrolowanej placebo, nie odnotowano ciężkich zdarzeń niepożądanych. Zgłaszane dolegliwości były łagodne lub umiarkowane i przemijające. W eksperymencie z preparatem donosowym występowały między innymi bóle głowy i nudności, a u jednego z pacjentów po dawce 12 mg odnotowano dwa napady paniki o ciężkim nasileniu.
- Każda taka interwencja wymaga odpowiedniej kwalifikacji, przygotowania, nadzoru medycznego oraz wsparcia psychologicznego - podkreśla prof. Cubała.
Pod tym względem oba eksperymenty różniły się od siebie. W przypadku GH001 nie prowadzono zaplanowanej psychoterapii związanej z podaniem substancji. Natomiast w badaniu donosowym stosowano sesje przygotowujące i integrujące, oparte w dużej mierze na modelu terapii poznawczej depresji.
Zdaniem profesora wyniki uzasadniają dalsze prace nad takim modelem opieki, który pozwoli nie tylko szybko łagodzić objawy, lecz także utrzymywać poprawę przez dłuższy czas.
Szybko działające leki na depresję. Co jest już dostępne w Polsce?
Od lipca 2023 roku w ramach programu lekowego B.147 pacjenci z depresją lekooporną mogą korzystać z refundowanego leczenia donosową esketaminą, jedną z dwóch odmian ketaminy.
Jak wyjaśniał w rozmowie z TVN24+ prof. Piotr Gałecki, ketamina działa na układ glutamatergiczny, w tym receptory NMDA (białka uczestniczące w przekazywaniu sygnałów w mózgu), wpływając na plastyczność połączeń nerwowych. Poprawa może nastąpić już po kilku godzinach lub dniach. Terapia wymaga jednak odpowiedniej kwalifikacji, kolejnych podań i ścisłego nadzoru medycznego.
Czy w przyszłości podobne zastosowanie znajdzie mebufotenina? - Te badania to eksperyment, nie jest to leczenie - zastrzega prof. Cubała.
Do trzeciej fazy badań klinicznych wybrano dawkę ośmiu miligramów preparatu donosowego, która wykazała korzystniejszy stosunek skuteczności do bezpieczeństwa niż dawka 12 mg.
- Najważniejszym kierunkiem rozwoju pozostaje leczenie, które szybko zmniejsza cierpienie, a następnie pozwala utrzymać pełną remisję i powrócić do pełnego dobrostanu - podkreśla prof. Cubała.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.