The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

„To był akt desperacji, a nie żaden strajk”. Zakończył się protest maszynistów

Translate

W piątek o godzinie 12 zakończył się dwunastogodzinny protest maszynistów w Polsce. Polegał on na ograniczeniu prędkości na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Jak przekazał szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek, środowa katastrofa, w której zginęła jedna osoba, była „przekroczeniem czerwonej linii”.

„To był akt desperacji, a nie żaden strajk”. Zakończył się protest maszynistów

Dworzec Centralny w Warszawie podczas piątkowego protestu maszynistów, fot. Albert Zawada /PAP

Miętek:  Jeżeli praca zagraża zdrowiu i życiu...

Z kolejarską punktualnością o godzinie 12 rozpoczynamy konferencję prasową. Właśnie w tej chwili zakończyły się działania maszynistów, które zostały podjęte na apel Rady Krajowej (Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych - red.) o ograniczeniu prędkości na przejazdach kolejowo-drogowych - powiedział Leszek Miętek.

Zaznaczył, że piątkowa akcja maszynistów była „aktem desperacji”

To nie był żaden strajk, czy jakaś akcja protestacyjna. To było normalne wykorzystanie zapisów kodeksu pracy, artykułu 210, który mówi, że jeżeli praca zagraża zdrowiu i życiu, to pracownik powinien się powstrzymać od takiej pracy - dodał.

„Musieliśmy zareagować”

Miętek podkreślił, że piątkowe działania maszynistów spowodowane były tragicznym wydarzeniem ze środy, gdzie w Sokolnikach Suchych doszło do zderzenia pociągu z ciężarówką na przejeździe. W katastrofie zginęła pasażerka pociągu. 

Jest wiele osób rannych, w tym również maszynista, który prowadził ten pociąg. Leży w tej chwili z połamanym kręgosłupem i z wieloma obrażeniami wynikającymi z tego zdarzenia - dodał Miętek.

Musieliśmy zareagować. Została przekroczona czerwona linia - podkreślił związkowiec, komentując piątkową akcję protestacyjną maszynistów.

Utrudnienia jeszcze potrwają

Przewidujemy, że sytuacja związana z opóźnieniami będzie trwała do późnych godzin popołudniowych, do późnych godzin wieczornych - powiedział prezes PKP PLK Piotr Wyborski na piątkowej konferencji prasowej.

Poinformował, że od północy z czwartku na piątek do piątkowego południa uruchomiono 3 tys. pociągów, z czego 2,6 tys. dojechało do stacji docelowej. 700 pociągów dojechało z opóźnieniem, 1,9 tys. pociągów pasażerskich dojechało prawidłowo - dodał.

Od północy do piątkowego południa odwołano 67 pociągów, z czego siedem składów zostało odwołanych na części lub całości trasy ze względu na akcję protestacyjną.

Szacujemy, że w ramach akcji protestacyjnej działania związane z dłuższymi, wydłużonymi czasami przejazdu dotyczyły poniżej 20 proc. pociągów, które kursowały na polskiej sieci kolejowej - dodał szef PLK.

Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski przekazał z kolei, że w sobotę i niedzielę pociągi powinny kursować normalnie.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.