Grzyb dosłownie zjada sam siebie. Po kilku godzinach zostaje z niego czarny "atrament"
Według relacji grzybiarzy w mediach społecznościowych w ostatnich tygodniach można się na niego natknąć w wielu miejscach w Polsce. - Znalazłam dziś takie grzybki. Myślę, że jest to czernidłak kołpakowaty, ale chcę skorzystać jeszcze z Waszej opinii. Już w zeszłym roku chciałam ich spróbować, ale nie miałam odwagi [...] - napisała w połowie września grzybiarka na grupie facebookowej Grzybiarze PL.
ZOBACZ: Jadalne, ale nie dla grzybiarza. Za zerwanie grozi nawet 5 tys. zł
Czernidłak kołpakowaty (Coprinus comatus) należy do rodziny pieczarkowatych. Występuje na całym świecie, a w Polsce rośnie od kwietnia do listopada. Można go spotkać w lasach, na łąkach i pastwiskach, a nawet osiedlowych trawnikach i w przydomowych ogródkach. To grzyb saprotroficzny, czyli odżywia się martwą materią organiczną.
Owocniki dorastają do około 20 cm wysokości. Mają biały, pusty w środku trzon z ruchomym pierścieniem. Cylindryczny kapelusz jest gęsto pokryty odstającymi, białymi łuskami. Za młodu grzyb jest nieskazitelnie biały, ale wraz z dojrzewaniem zaczyna zmieniać kolor. Cały cykl rozwojowy potrafi trwać zaledwie kilka dni.
Grzyb, który ulega samostrawieniu
Gdy czernidłak osiąga dojrzałość, zamiast po prostu uschnąć, dosłownie zaczyna trawić sam siebie. Odpowiada za to autoliza, czyli naturalny proces samostrawienia, w którym enzymy rozkładają tkanki grzyba.
ZOBACZ: Dziwne zjawisko w lasach. Można natrafić na kręgi z grzybów
Enzymy sprawiają, że w ciągu kilku godzin białe blaszki stają się czerwonawe, a potem czarne, a kapelusz rozpływa się w ciemną ciecz. Od tego czernienia pochodzi nazwa grzyba. W XVII i XVIII wieku maź czernidłaka wykorzystywano jako atrament.
Samostrawienie służy rozmnażaniu. Rozpływający się kapelusz odsłania blaszki i ułatwia uwalnianie zarodników. Jak informuje Karkonoski Park Narodowy, kapelusz "ścieka czarnymi jak atrament kroplami po trzonie", a w każdej kropli znajdują się tysiące zarodników.
Czernidłak kołpakowaty ma zupełnie białe owocniki i blaszki, które jednak szybko zaczynają czernieć i się rozpadać. Rozpada się, a właściwie rozpływa cały owocnik tego grzyba. Ta czarna maź jest mazią zarodnikową, z której kiedyś przygotowywano atrament. https://t.co/NuPSHK7Nws
— KPN profil oficjalny (@Karkonoski_PN) September 27, 2022
Nie wygląda zbyt apetycznie, ale jest jadalny i pożywny
Do jedzenia nadają się wyłącznie młode, zupełnie białe owocniki o zamkniętych kapeluszach. Mają łagodny smak i można je np. panierować i smażyć, ale trzeba je przyrządzić jak najszybciej po zbiorze.
ZOBACZ: Szukali na Mazowszu grzybów. To, co znaleźli, zszokowało historyków
Grzyb jest źródłem witamin i minerałów, w tym potasu, fosforu, wapnia, magnezu, żelaza i cynku. Według badań opisanych na łamach "Annales Horticulturae" ma też właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne oraz potencjał przeciwnowotworowy. Może także obniżać poziom cukru, cholesterolu i trójglicerydów we krwi.
W Polsce rośnie dziko, ale w Chinach, Korei i na Tajwanie uprawia się go na dużą skalę, podobnie jak pieczarki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.