Portugalia wprowadza nowy zakaz. Uderzy w wyznawców jednej religii

Prezydent Portugalii Antonio Jose Seguro podpisał ustawę zakazującą noszenia burki i nikabu w miejscach publicznych.
Nowe prawo przewiduje kary pieniężne za noszenie nakryć twarzy, od 150 do 3000 euro w zależności od okoliczności.
Media odnotowały, że decyzja prezydenta była sprzeczna z linią jego ugrupowania, a socjaliści ostrzegali przed ryzykiem nasilenia islamofobii.
Prezydent Portugalii Antonio Jose Seguro podkreślił, że "twarz powinna być uważana za centralny element ludzkiej tożsamości i komunikacji, a także jako minimalny element wzajemnego uznania pomiędzy współobywatelami".
"Dla prezydenta Republiki odsłonięta twarz stanowi strukturalny wymiar zaufania społecznego, charakterystyczny dla społeczeństwa portugalskiego" - przekazano w oświadczeniu biura prasowego szefa państwa.
Biuro podkreśliło, że prezydent Seguro uznał, iż nakaz noszenia nakrycia twarzy dyskryminuje kobiety, prowadząc do "asymetrii (…) niezgodnej z wartościami kształtującymi europejskie demokracje".
Portugalia wprowadza zakaz noszenia burek i nikabu. Zaskakujący ruch prezydenta
W środowych komentarzach lokalne media odnotowują, że prezydent podpisując ustawę powstałą z inicjatywy prawicowo-populistycznej partii Chega wystąpił przeciwko swojemu ugrupowaniu.
Dodają, że podczas debaty w parlamencie socjaliści ostrzegali, że nowe przepisy będą sprzyjać islamofobii.
Zgodnie z nowym prawem noszenie przez muzułmańskie kobiety nakrycia twarzy będzie w Portugalii karane grzywną w wysokości od 150 do 750 euro w przypadku założenia burki lub nikabu "na skutek zaniedbania", a także od 150 do trzech tysięcy euro w sytuacji umyślnego działania.
"Polityczny WF": Czy Nawrocki mógłby odmówić dymisji ministry? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.