Więcej turystów niż uchodźców. Wiele zmieniło weto Nawrockiego
Coraz częściej obywatele Ukrainy wjeżdżający do Polski nie są rejestrowani jako uchodźcy, ale jako turyści - podaje "Gazeta Wyborcza". To znacząco ogranicza ich możliwości oraz okres ochronny.
Coraz mniej uchodźców
Źródło zdjęć: © East News | TOMASZ LINA
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", obywatele Ukrainy przekraczając granicę z Polską informują, z jakiego powodu przyjeżdżają. Choć informują, że uciekają przed wojną, to coraz częściej przyznaje się im status turysty. Przepisy nie zobowiązują strażników do informowania, jaki przyjeżdżający otrzymali status. Dowiadują się tego po czasie, niekiedy zupełnie przypadkowo.
Jak mówią rozmówcy "GW" z organizacji humanitarnych, tendencję spadkową przy udzielaniu statusu uchodźcy zauważono po wecie Karola Nawrockiego dla specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Rządowy projekt m.in. zakładał przedłużenie legalności pobytu w Polsce. Prezydent odrzucił propozycję w sierpniu 2025 r.
Co się zmieniło na granicy?
Jak podaje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, tendencję spadkową zanotowano już w styczniu 2026 r., a wyraźną zmianę w rejestracji celu wjazdu widać w okresie od marca 2026 r.
Przykładowo na przejściu w Medyce w styczniu i lutym zarejestrowano 9 tys. uchodźców. W marcu było to już tylko 1814, w kwietniu - 82, w maju - 94, a w czerwcu - 359. Podobne zmiany odnotowano także na innych przejściach. Jedynie w Hrebennem sytuacja się znacząco nie zmieniła.
- Uchodźcy wojenni mogą starać się o ochronę tymczasową, PESEL UKR i związane z tym przywileje, np. możliwość wjazdu do innych państw UE. Słowem: mogą legalnie przebywać w naszym kraju. Turyści nie mogą nic. Przyznanie takiego statusu to jasny komunikat dla ludzi, że po "wakacjach" w Polsce mają ją opuścić - mówi "GW" jeden z działaczy organizacji humanitarnych.
Dodaje, że pogranicznicy mogli otrzymać polecenie od rządzących, aby się "pochwalić statystykami o niskim ruchu migracyjnym".
Apele do SG i MSWiA
Straż graniczna przekazała Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, że jeśli obywatele Ukrainy zostali błędnie zakwalifikowani, to mogą się od takiej decyzji odwołać. HFPC wskazuje jednak, że rozpatrzenie wniosku trwa 30 dni - tyle samo, ile na złożenie wniosku o nadanie numeru PESEL ze statusem UKR ma obywatel Ukrainy. Fundacja apeluje m.in. o zwiększenie transparentności, np. informowanie cudzoziemców od razu, czy zostali zarejestrowani jako uchodźcy czy turyści.
Sprawą zajmuje się też Rzecznik Praw Obywatelskich, do którego wpłynęło wiele wniosków od Ukraińców. W sierpniu RPO zwrócił się z pytaniami w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.