PunchSoldiers rescue 41 Senegal-to-Kano travellers in ZamfaraThe Jerusalem PostNew Octagon Project promotes civic engagement in response to ‘erosion of truth’ following October 7CNN TürkÖzgür Özel cumhurbaşkanı adayı mı? 'Forvetlerim' dediği İmamoğlu ve Yavaş artık yok!RTP DesportoPortugal vitorioso com Jesus tenta ficar perto do apuramento em CopenhagaInquirerSandiganbayan keeps Bonoan as accused in remaining graft caseUOLPrecisamos fazer a verdade importar novamenteThe South AfricanWhat R10 000 can buy for a family in South Africa vs Botswana20 MinutenFelssturz im Schächental: «Plötzlich wurde es komplett dunkel»The Sydney Morning HeraldCats open to a move for Nick Blakey, but club’s board would have to ratify a tradeStraits Times SportPalestinian karateka aims for world glory from West Bank after Asian Games exitVarietyDurban FilmMart Head on Why This Year’s Event Is ‘Looking Inward’ as African Screen Industries Strive to ‘Create Solutions’ on Their Own TermsHet Laatste NieuwsOpnieuw laat kind van Brad Pitt achternaam vallen: dochter Zahara (21) heet nu officieel Jolie
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 29, 2026

Przeterminowane jedzenie i mobbing w DPS. Jest wyrok sądu

Translate

Na 1,5 roku bezwzględnego więzienia radomski sąd skazał byłą dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Jedlance. Izabela L. odpowiadała m.in. za psychiczne znęcanie się nad pracownikami oraz przekraczanie uprawnień. Skazana ma również wypłacić zadośćuczynienia pokrzywdzonym. Wyrok nie jest prawomocny.

reporter_baza_2022-12
14.12.2022 Lodz. Wyrok Sadu Najwyzszego. N/z sedzia prowadzaca sprawe. Fot. Piotr Kamionka/REPORTER
Piotr Kamionka/REPORTER

Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Maciej Zubel

Najważniejsze informacje

  • Była szefowa DPS w Jedlance została nieprawomocnie skazana na 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad podwładnymi i przekroczenie uprawnień.
  • Izabela L. zmuszała personel do pracy przy prywatnych uroczystościach i kazała podawać podopiecznym przeterminowane jedzenie.
  • Sąd nakazał kobiecie zapłatę po 2 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz każdego z pokrzywdzonych pracowników.

Zgodnie z decyzją Sądu Rejonowego w Radomiu Izabela L. ma spędzić w więzieniu półtora roku. Jak poinformowała wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu Renata Król, wobec byłej dyrektor orzeczono również środek kompensacyjny. Kobieta musi zapłacić po 2 tys. zł każdemu z pokrzywdzonych tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy.

Prokuratura zarzuciła oskarżonej znęcanie się psychiczne nad 14 pracownikami placówki od września 2014 do maja 2019 r. Śledczy ustalili, że dyrektor złośliwie i uporczywie naruszała prawa pracownicze.

Izabela L. miała poniżać podwładnych, używać wobec nich obelżywych słów i zaniżać ich samoocenę. Wśród zarzucanych jej czynów znalazło się nadmierne kontrolowanie, rozsiewanie plotek oraz ciągła krytyka. Z ustaleń śledztwa wynika, że działania te wywołały u pracowników poczucie zastraszenia i zagrożenie zwolnieniem z pracy lub przeniesieniem na niższe stanowisko.

Prywatne zlecenia w godzinach pracy

Kolejny zarzut dotyczył przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Szefowa placówki zmuszała personel do wykonywania prywatnych poleceń w godzinach pracy. Pracownicy musieli między innymi organizować uroczystość prymicyjną syna dyrektor, przygotowując potrawy, ciasta, dekoracje i zaproszenia.

Akt oskarżenia wskazywał również, że Izabela L. poleciła pracownikom wydawanie pensjonariuszom przeterminowanych wędlin.

Interwencja pracowników i zwolnienie

Sprawa ujrzała światło dzienne w 2019 r., gdy 28 pracowników złożyło oficjalną skargę do starosty powiatowego w Radomiu. W konsekwencji z dyrektorką rozwiązano umowę o pracę.

Równolegle kilkunastu członków personelu złożyło zawiadomienie do prokuratury. Akt oskarżenia trafił do sądu w marcu 2022 r., a sam proces rozpoczął się w listopadzie 2023 r.

Patrycjusz Wyżga

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.