Giertych będzie wzywany na dywanik? Rzeczniczka KO odpowiada

Nie milkną echa działań Romana Giertycha, który zaangażował się w obronę szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Czy jako czynny poseł KO Giertych musiał się tłumaczyć przed klubem ze swojej zaskakującej decyzji? - To jest nowa sprawa, więc o tym nie było rozmowy - przekonuje w programie "Tłit" rzeczniczka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda. Jednocześnie sama przyznała, że Giertych powinien być "zawsze gotowy do tego, żeby odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości, bo to jest w interesie również jego".
Rzeczniczka klubu parlamentarnego KO odniosła się do słów prof. Andrzeja Zolla, który ocenił w programie "Newsroom WP", że zaangażowanie Romana Giertycha w obronę szefa Zondacrypto Przemysława Krala to "jest bardzo niedobra sytuacja" i Giertych powinien zrezygnować.
- Prawo pozwala na łączenie tych dwóch funkcji i na pewno pan Roman Giertych będzie musiał dochować wszelkiej staranności i też jasno pokazywać, że tych dwóch ról nie miesza, bo faktycznie może to budzić wątpliwości - stwierdziła w programie "Tłit" WP Dorota Łoboda.
- Jeżeli zostały złamane jakieś reguły dotyczące pracy Romana Giertycha jako adwokata, to od tego jest samorząd, żeby go z tego rozliczać - ucięła Łoboda. Zapytana z kolei, czy polityk będzie musiał się tłumaczyć z kontrowersyjnego kroku przed klubem Koalicji Obywatelskiej, odparła, że o tym nie było mowy, bo "ta sprawa jest zupełnie świeża".
- Czekamy przede wszystkim na to, co powiedzą organy samorządu zawodowego, bo my nie jesteśmy w stanie jako posłowie rozstrzygnąć kwestii związanych stricte z działalnością Romana Giertycha jako adwokata. Ja uważam, że dla transparentności i uczciwości i tego, żebyśmy nie musieli się wszyscy tłumaczyć z tej historii, Roman Giertych powinien być zawsze gotowy do tego, żeby odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości, bo to jest w interesie również jego, jak i nas wszystkich - posłów i posłanek Koalicji Obywatelskiej - dodała Łoboda.
Przypomnijmy, że sprawa wywołała krytykę nie tylko po stronie opozycji, ale i wewnątrz partii. Poseł KO Sławomir Nitras ocenił, że dochodzi "do pomieszania ról", wskazując na potencjalny konflikt interesów wynikający z łączenia mandatu poselskiego z obroną podejrzanego w śledztwie, które może dotykać polityków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.