Tragiczny wypadek na Drodze Sudeckiej. Z samochodu nic nie zostało

Na Drodze Sudeckiej samochód osobowy uderzył w drzewo, w wyniku czego zginęli dwaj mężczyźni.
Policja początkowo miała trudności z ustaleniem tożsamości ofiar z uwagi na zniszczenie pojazdu.
Strażacy mieli też problem z wydobyciem ofiary z wraku samochodu.
Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek około północy. Na drodze wojewódzkiej nr 358, zwanej Drogą Sudecką, między Świeradowem-Zdrojem a Szklarską Porębą samochód osobowy z dużą siłą uderzył w drzewo.
Droga Sudecka. Samochód uderzył w drzewo. Nie żyją dwie osoby
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wypadku była nadmierna prędkość - powiedziała Interii podkomisarz Olga Łukaszewicz, oficer prasowa komendy w Lwówku Śląskim.
Policjantka przekazała, że kierowca BMW najpewniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo.
- Zginęły dwie osoby, dwóch mężczyzn w wieku 31 lat, obywatele Ukrainy, ale mieszkający w Polsce - przekazała podkomisarz Łukaszewicz.
Z samochodu nic nie zostało. Strażacy musieli wydobyć ofiary
Funkcjonariuszka potwierdziła, że początkowo mundurowi mieli trudności z ustaleniem tożsamości ofiar. - Pojazd został mocno zniszczony. Strażacy mieli problem z wydobyciem tych osób z wraku - mówiła. Fragmenty auta zostały rozrzucone wokół miejsca zdarzenia.
Policjantka dodała, że jeszcze w wyniku czynności na miejscu udało się ustalić dane mężczyzn.
"Chwilę przed północą zostaliśmy zadysponowani do poważnego wypadku drogowego na DW 358. Samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo" - przekazała Ochotnicza Straż Pożarna w Świeradowie-Zdroju.
Na miejscu pracowały cztery zastępy, ratownicy medyczni i policjanci.
"Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wydobyciu dwóch osób znajdujących się w rozbitym pojeździe. Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń obie osoby poniosły śmierć" - poinformowała OSP Świeradów-Zdrój.
Nawrocki: Nie pozwolę, aby Tusk brał kierowców za zakładników INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.