The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 15, 2026

Rynek w Kielcach uszkodzony. Ale wojsko naprawiło, co zepsuło

Translate

Po Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach odbyła się jeszcze jedna impreza wojskowa: Army Days. Po pokazach sprzętu wojskowego, defiladzie i koncertach zostały... uszkodzenia.

Wojsko naprawi zniszczenia na rynku w Kielcach

Wojsko naprawi zniszczenia na rynku w Kielcach

Źródło zdjęć: © PAP, X | Szymon Majewski

Łukasz Maziewski

W ubiegłym tygodniu Kielce gościły wojsko. Do stolicy woj. świętokrzyskiego na wydarzenie o nazwie Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO) przyjechał ciężki sprzęt. Ale został tam dłużej, bo czołgi, armatohaubice, bojowe wozy piechoty i inne pojazdy uczestniczyły też w pokazach Army Days.

Ciężkie wozy uszkodziły miejski rynek. Na zdjęciach udostępnianych przez użytkowników w mediach społecznościowych widać zerwaną kostkę, odsłonięte podłoże, połamane płyty.

Za organizację Army Days odpowiedzialne było Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, które – zobowiązane przez MON – naprawiło szkody.

Wojsko sprząta po sobie

Rynek był zresztą, jak mówi Wirtualnej Polsce rzecznik MON, Janusz Sejmej, ubezpieczony. Ale od razu naprawiono szkody. – Wyrównano nawierzchnię, wzmocniono płytki – przekazał Janusz Sejmej.

Na dowód dorzucił fotografię rynku, który faktycznie został wyrównany i uporządkowany.

Rynek w Kielcach po naprawie uszkodzeń
Rynek w Kielcach po naprawie uszkodzeń © MON

A rynek i tak przejdzie poważną metamorfozę. Jak mówi rzecznik urzędu miejskiego w Kielcach, Barbara Sipa, powstaje projekt stworzenia pod rynkiem wielopoziomowego parkingu podziemnego.

Miałby on być także miejscem doraźnego schronienia, pozostającym w zasobach obrony cywilnej. Projekt ma być gotowy w przyszłym roku, być może wtedy też ruszą prace nad budową parkingu.

Zbigniew Parafianowicz

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.