"Nie był zaskoczony. Bez sprzeciwu oddał kluczyki, przyjął mandat i punkty karne"
Dzielnice
Nowy taryfikator a bezpieczeństwo na drodze (materiał archiwalny, ilustracyjny)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Straż Miejska Warszawa
Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego regularnie sprawdzają, czy kierowcy stosują się do zakazu ruchu, obowiązującego w obrębie Nowego Centrum Warszawy. Na Brackiej zatrzymali do kontroli kierowcę samochodu, który nie posiadał stosownego identyfikatora, uprawniającego do wjazdu na teren objęty ograniczeniami.
Oddał kluczyki i przyjął mandat
"Podczas kontroli dokumentów wyszło na jaw, że kierowca nie posiada też stosownych uprawnień. A konkretnie prawa jazdy, które zostało mu zatrzymane przed dwoma laty, kiedy prowadził pojazd pod wpływem środków odurzających. 37-letni mężczyzna nie był zaskoczony. Bez sprzeciwu oddał strażnikom kluczyki, przyjął mandat i osiem punktów karnych za złamanie zakazu ruchu" - podano w komunikacie stołecznej straży miejskiej.
Sprawą 37-latka zajmą się teraz policjanci.
Grozi mu surowa kara
Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia auta grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Sąd może też orzec kolejny, nawet dożywotni zakaz.
Za prowadzenie auta już po sądowym zakazie, ale przed odzyskaniem uprawnień, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat oraz kolejny zakaz – od roku do nawet 15 lat.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.