ESPN DeportesChepo de la Torre: No pagamos el precio por ser los mejoresESPNRice bests Boone's belief by slugging homers 40, 41The Jerusalem PostIsrael Election 2026: What does Itamar Ben-Gvir's Otzma Yehudit stand for?InquirerEx-DPWH exec in Zaldy Co case to cite lack of equipment as defenseBollywood HungamaKaran Johar’s Rs. 480 crore jump: How he went from 5th to 4th on Hurun’s Bollywood Rich ListRTP DesportoDinis Ferreira vice-campeão do mundo de triatlo de junioresPunchJUST IN: Anthony Joshua, Tyson Fury to fight in Cardiff December 11Global NewsKenneth Law’s sentencing hearing to hear from more victims’ familiesWirtualna PolskaMetropolita przemyski apeluje o modlitwę w intencji ofiar z Jarosławian-tv"Es ist beängstigend": Ex-England-Stürmer Carroll: "Wurde sexuell missbraucht"CBS NewsTrump to host China's Xi at White House with AI and tariffs on the agendaRai NewsSalerno, 20enne accoltellata alle spalle da uno sconosciuto mentre cammina per strada
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

"Nie chcę, by pustkę po mnie wypełnił strach". Andrzej Poczobut o więzieniu, Łukaszence i powrocie na Białoruś [WYWIAD]

Translate

Chudy, wysoki mężczyzna w bluzie i dżinsach, z uprzejmym i zmęczonym uśmiechem, jest tu, w Warszawie, swego rodzaju celebrytą.

Od 2021 r., kiedy to białoruski dyktator Alaksander Łukaszenko zamknął go w obozie "za podżeganie do nienawiści" i uczynił z niego jednego z wielu setek swoich więźniów politycznych, o jego uwolnienie nieustannie domagały się rzesze polskich obywateli, a także rząd.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

A kiedy pod koniec kwietnia tego roku Białoruś rzeczywiście zwolniła Andrzeja Poczobuta — dziennikarza, dysydenta i rzecznika uciskanej mniejszości polskiej — po skomplikowanych międzynarodowych negocjacjach, w zamian za rosyjskich i białoruskich szpiegów, na granicę przyjechał po niego premier Donald Tusk. Kilka tygodni później otrzymał Order Orła Białego, najwyższe odznaczenie państwowe przyznawane w Polsce. Kiedy odbierał je z zapadniętymi rysami twarzy i wciąż ogoloną głową, wyglądał jak typowy więzień polityczny.

Do dziś Poczobut niemal codziennie gdzieś wygłasza przemówienia, odbiera jakieś wyróżnienia lub udziela wywiadów telewizyjnych lub radiowych. Zrzucił już z siebie cień obozu i wygląda raczej jak pięćdziesięciolatek, który lubi jazdę na rowerze i biegi długodystansowe. Pozostało tylko to charakterystyczne zmęczenie w oczach i kącikach ust. — Chciałbym już, żeby to zainteresowanie osłabło. Jestem wyczerpany. Oby już nie przyszło mi żadne zaproszenie na żadną dyskusję — mówi z uśmiechem. — Ale nie mogę nikomu odmówić. To ludzie, którzy na przykład przez pięć lat z rzędu chodzili na demonstracje z moim imieniem na transparencie. Jestem im to winien. A to całkiem przyjemne obowiązki — dodaje.

Andrzej Poczobut nie może się dziwić zainteresowaniu opinii publicznej. Gdy tylko, ku własnemu zaskoczeniu, odzyskał wolność, ogłosił, że jak tylko będzie to możliwe, wróci do domu, do białoruskiego miasta Grodno. I tak jak zapowiedział w kwietniu, tak też uczynił na początku września. Zrobił to, mimo że w ogóle nie było jasne, jak zakończy się podróż za białoruską granicę.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.