Są nagrania rozmów sprzed katastrofy w Hiszpanii. Maszynistka alarmowała kontrolę ruchu
Mimo komunikatów maszynistki, centrum kontroli ruchu Adif nie wydało polecenia zatrzymania pociągu Renfe, który mógł się rozpędzić do 200 km na godz. Oznacza to, jak zauważa publiczny nadawca RTVE, że Adif zezwolił obu maszynistom pociągów Renfe i Iryo, które uczestniczyły w środowej katastrofie, na wznowienie jazdy, jednak tylko maszynista pociągu Renfe faktycznie ruszył.
O godz. 8.36 centrum kontroli zaleciło maszyniście pociągu AVE operatora Renfe wznowić jazdę z normalną prędkością, która na tym odcinku może sięgać nawet 200 km na godz. Podobnie jak maszynistka pociągu Iryo, maszynista tego pociągu zgłosił wcześniej problem z działaniem systemu kontroli jazdy.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Są nagrania sprzed katastrofy w Hiszpanii. Maszynistka zgłaszała problemy
"Udzielę panu zezwolenia. (…) Chodzi o to, że padła centrala w Urdzie, dlatego to sprawdzamy. [...] Zastanawiamy się, czy odłączyć system, chwileczkę. [...] Odłączymy go" — powiedział pracownik centrali zarządzania ruchem. Potem dodał: "Maszynisto pociągu, proszę odłączyć system. Gdy minie pan Urdę, tego problemu już nie będzie, system ponownie zacznie działać. Tu Atocha do maszynisty pociągu: proszę odłączyć i ponownie podłączyć system LZB oraz wznowić jazdę pod osłoną systemu BSL z normalną prędkością".
To o tej decyzji minister transportu Oscar Puente mówił na środowej konferencji prasowej, że jest "niewytłumaczalna".
Z nagrań wynika, że w czasie, gdy pociąg Renfe ruszał i się rozpędzał, na tym samym torze maszynistka pociągu Iryo poinformowała centrum kontroli, że nadal stoi na torze.
"Utraciłam transmisję i zostałam zatrzymana przy semaforze wjazdowym do Urdy" — brzmi fragment nagrania. Na to centrum odpowiedziało, że przyjęło komunikat, a wkrótce nakazało "wznowić jazdę w normalnym trybie". Z kolejnego fragmentu nagrania wynika, że maszynistka poinformowała ponownie o problemach z systemem kontroli jazdy i "dlatego wciąż stoi". Na to padła odpowiedź centrum: "Dobrze, kiedy będzie to możliwe".
Dziennik "El Pais" podkreślił, że ta informacja dawała centrum kontroli około 5 minut na zmianę decyzji i zapobieżenie katastrofie. "Tymczasem AVE pędził po linii przystosowanej do prędkości 200 km na godz. W ciągu tych minut pokonał około 25 km" — pisze gazeta.
Według rządu do zderzenia pociągów doszło o godz. 8.53 rano. RTVE podaje, że źródła zbliżone do spółki Iryo twierdzą, że już o godz. 8.38 maszynistka pociągu Iryo pozostawała w kontakcie z centrum kontroli, a o godz. 8.48, czyli w momencie, który przewoźnik wskazuje jako chwilę zderzenia, pociąg nie otrzymał jeszcze zgody na wznowienie jazdy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.