Były dyrektor PISF z zarzutami. Śledczy mówią o szkodzie na miliony złotych
Afera wokół szefa PISF (materiał magazynu "Polska i Świat" z 16 maja)
Źródło wideo: TVN24
Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej wkroczyło w kolejny etap. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, zarzuty usłyszało pięć osób związanych wcześniej z kierownictwem instytucji.
"Wyrządzenie znacznej szkody majątkowej"
Najpoważniejsze zarzuty przedstawiono byłemu dyrektorowi PISF Radosławowi Ś. oraz byłej głównej księgowej Małgorzacie K. Prokuratura podejrzewa ich o wyrządzenie znacznej szkody majątkowej w obrocie gospodarczym w wielkich rozmiarach oraz poświadczenie nieprawdy.
Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że według ustaleń śledczych z delegatury w Łodzi były dyrektor Radosław Ś. miał wykorzystywać służbowe karty płatnicze do opłacania wydatków niezwiązanych z działalnością instytucji. Zdaniem śledczych spowodowało to stratę przekraczającą milion złotych. CBA wskazuje również, że w latach 2021-2023 nie zwrócono do budżetu państwa dotacji celowych, które były przeznaczone na wsparcie produkcji audiowizualnej. Według śledczych miało to doprowadzić do kolejnej szkody majątkowej przekraczającej milion złotych.
Poświadczenia nieprawdy
Zarzuty poświadczenia nieprawdy usłyszały także była zastępczyni głównej księgowej Justyna A. oraz była p.o. kierowniczki Działu Produkcji Filmowej i Rozwoju Projektów Filmowych Marta G.-Ł. Z kolei byłej zastępczyni kierownika Działu Produkcji Zuzannie O. śledczy zarzucają posługiwanie się dokumentem poświadczającym nieprawdę.
Śledczy nie ujawniają szczegółowej treści przedstawionych zarzutów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.