Były premier Rosji radzi Europie. "Putin bardziej boi się tego przycisku"

Były premier Rosji Michaił Kasjanow zdecydowanie skrytykował Władimira Putina za działania wojenne wobec Ukrainy, zwracając uwagę na panujący w rosyjskiej elicie strach i dążenie do zakończenia konfliktu.
Kasjanow stwierdził, że Putin błędnie ocenił sytuację na Ukrainie, a także wykorzystuje niezgodę między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską.
Kasjanow uznał za największy błąd Zachodu obawę przed Putinem i podkreślił, że rosyjski prezydent nie jest tak silny, jak może się wydawać.
Michaił Kasjanow był premierem Rosji w latach 2000-2004, czyli w czasie pierwszej kadencji Władimira Putina na stanowisku przywódcy państwa. Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku polityk emigrował na Łotwę i zamieszkał w Rydze. W 2023 roku Moskwa uznała go za "agenta zagranicznego".
Kasjanow ostro o Putinie: Popełnił błąd
W wywiadzie dla francuskiej agencji AFP Kasjanow stwierdził, że Putin popełnił błąd, atakując Ukrainę. - Wierzył raportom swoich służb bezpieczeństwa, które wskazywały, że Ukraina jest słaba - sprecyzował.
Zdaniem byłego premiera rosyjski przywódca nadal jest przekonany, że wygra wojnę. Ma go w tym utwierdzać m.in. spór Stanów Zjednoczonych z Unią Europejską o to, w jaki sposób należy wywierać presję na Kreml.
- Putin, oczywiście, zaciera ręce z radości - ocenił. Polityk wezwał przy tym zachodnie kraje do pilnego dostarczenia Kijowowi rakiet przechwytujących przed nadejściem zimy, ponieważ jego zdaniem za parę miesięcy Rosja postara się odciąć ukraińską infrastrukturę cywilną.
Kreml w strachu? Wyznanie byłego premiera Rosji
Kasjonow wyznał też, że mimo życia poza swoim krajem ma kontakt z częścią tamtejszej elity politycznej. - Strach tam panuje, mówię o klasie rządzącej - powiedział.
- Wszyscy chcą, żeby wojna się skończyła. Zdecydowana większość tak ma. Różnica polega na tym, jakiego zakończenia ludzie chcą: niektórzy chcą, by wojna zakończyła się zwycięstwem, inni chcą, by zakończyła się klęską Putina, a jeszcze inni po prostu chcą, by się skończyła, niezależnie od wyniku - dodał.
Natomiast naród - jak mówił Kasjonow - przyzwyczaił się do ucisku. - Rosjanie żyją z wysoką inflacją od 30 lat. Przywykli do tego - stwierdził. Według niego sytuacja może zmienić się po przymusowej mobilizacji, choć niekoniecznie będzie to wielki przewrót.
"Największym błędem Europejczyków jest to, że boją się Putina"
W czwartek Putin groził, że Rosja rozważy użycie "wszelkiego rodzaju broni", jeśli ktoś zaatakuje jej obwód królewiecki graniczący z Polską i Litwą. Kasjanow zaapelował do zachodnich rządów, aby nie dały się zastraszyć.
- Największym błędem Zachodu i Europejczyków jest to, że boją się Putina. Nie jest tak silny, jak się wydaje. Putin boi się przycisku nuklearnego bardziej niż wielu Europejczyków - przekonywał były rosyjski premier.
Kasjanow zasugerował, że Putin chce, by inni wierzyli, że "jest psychopatą", podczas gdy w rzeczywistości jest po prostu "wysoce kalkulującym cynikiem". Podkreślił, że nie wierzy w dążenie Rosji do wojny z całą Europą. - Putin chce szacunku. Chce zmusić całą Europę, by mu ją dała - podsumował.
Źródło: AFP
"Polityczny WF": Trzaskowski odetchnął. Dlaczego referendum upadło z hukiem?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.