Włodzimierz Czarzasty reaguje na ruch prezydenta. "To jest ewenement w Polsce"
Publikacja tej regulacji umożliwia wdrożenie kolejnej odsłony pakietu CPN (Ceny Paliw Niżej), co ma skutkować obniżeniem kosztów paliw dla konsumentów.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Do tej kwestii podczas konferencji prasowej w piątek odniósł się Włodzimierz Czarzasty.
— W wyniku presji i strachu przed opinią publiczną prezydent wczoraj podpisał ustawę w sprawie cen paliw. Mógł to zrobić dwa miesiące temu. Poinformował o tym w orędziu. Prawdę powiedziawszy, dziwi mnie ta sprawa, dlatego, że wykorzystanie orędzia jest wtedy potrzebne, gdy informuje się o kwestiach związanych z zagrożeniem bądź rzeczach, które dotyczą sfer najważniejszych, związanych z bezpieczeństwem narodu — mówił marszałek Sejmu.
— Jak rozumiem, pan prezydent użył orędzia, ponieważ nie zawetował ustawy. To jest ewenement w Polsce, tym bardziej że zawetował do tej pory 45 ustaw. Ciekawy jestem, jakiego instrumentu użyje prezydent, kiedy trzeba będzie informować o zagrożeniach, a nie o tym, że podpisał jedną z wielu ustaw — dodał.
Czarzasty krytykuje prezydenta. "Przypomnę kilka faktów"
Marszałek Sejmu wypomniał również Karolowi Nawrockiemu inne decyzje z całego okresu prezydentury.
— [Prezydent] zaczyna się gubić, gdy pojawia się zagrożenie zewnętrzne. Nie jest wtedy stanowczy. Przypomnę kilka faktów. Dron atakujący kolej 2 km od Polski, a pan prezydent nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego, choć zagrożenie nigdy nie było tak bezpośrednie — stwierdził.
Czarzasty kontynuował, wytykając prezydentowi liczne weta oraz afery powiązane z jego obozem. — Potencjalne przesłuchanie szefa kancelarii prezydenta przez prokuraturę w sprawie tworzenia tekstu ustawy w sprawie Zondacrypto nie najlepiej świadczy o współpracownikach prezydenta. Sprawa sądowa w sprawie udziału w procederze sutenerstwa między prezydentem a Onetem nie najlepiej świadczy o tym, co się wydarzało w przeszłości — mówił.
— Weto w sprawie SAFE, które dotyczyło wsparcia polskiego wojska, okazało się nieskuteczne, bo rząd zabezpieczył kwotę 200 mld zł na produkcję w polskich fabrykach na rzecz polskiego wojska. Weto w sprawie związków partnerskich zakończyło się niczym, gdyż została wprowadzona zasada transkrypcji. Weta, których pan prezydent dokonał do tej pory, kosztują Polaków już 8 mld zł. Do tego dochodzi potencjalna afera w sprawie dostępności do prezydenta za pieniądze — dodał.
Następnie marszałek Sejmu przedstawił swoje oczekiwania wobec głowy państwa.
— Oczekuję od prezydenta: powołania ambasadorów (...), przyjęcia ślubowania od członka Trybunału Konstytucyjnego, pana Macieja Berka, powołania szefa SOP-u, powołania 46 sędziów sądów rejonowych — stwierdził.
— Oczekuję od prezydenta jednoznacznie negatywnego zachowania wobec zbrodniarza i mordercy Putina na szczycie G20. Oczekuję od prezydenta skuteczności, a nie bałwochwalstwa w relacjach z prezydentem Trumpem na szczycie G20. Panie prezydencie, zasada z ustawek: "silny wobec słabych, słaby wobec silnych" nie działa w tej sprawie. Przy okazji przypominam panu, w sposób grzeczny, że nadal 143 tys. osób oczekuje na medal za długoletnie pożycie małżeńskie — podsumował marszałek Sejmu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.