Lot z Hurghady do Poznania opóźniony o ponad dobę. "Jesteśmy zmęczeni"
- Pasażerowie rejsu ENT4006 mieli wrócić z Hurghady do Poznania.
- Enter Air zakwaterował podróżnych w hotelu po pierwszej awarii.
- Przewoźnik zapowiedział wylot zastępczego samolotu ok. 00.30 czasu lokalnego.
Pan Adrian, jeden z pasażerów, przekazał TVN24, że w czwartek podróżni dowiedzieli się o usterce samolotu. Po wielu godzinach oczekiwania przewieziono ich do hotelu. Enter Air poinformował w serwisie X, że część zamienna była już w drodze, a lot planowano na piątek.
Podróżni ponownie weszli na pokład, jednak samolot znów nie wystartował. Pasażerowie usłyszeli, że tym razem wykryto inną awarię. – Teraz czekamy na inny samolot, a opóźnienie przekracza już dobę – poinformował pan Adrian.
Jak podaje TVN24, pasażerowie od rana nie dostawali posiłków, a w oczekiwaniu na pokładzie narzekali na wysoką temperaturę.
- Jesteśmy głodni, zmęczeni i zdenerwowani. Nie otrzymaliśmy voucherów na jedzenie. Nie otrzymujemy jasnych informacji, kiedy wreszcie wrócimy do Polski. Nasze rodziny czekają na nas i martwią się o nas. Mamy pracę, obowiązki i zobowiązania, a nadal nie wiemy, kiedy dotrzemy do domu – dodał pasażer.
Linia wysłała nowy samolot
Po godz. 14 Enter Air przekazał, że pasażerowie pozostaną w hotelach, a do Polski będą mogli polecieć dopiero po północy. Przewoźnik wyjaśnił, że pierwszy problem techniczny usunięto, lecz przed kolejnym startem pojawiła się nowa, niezwiązana z nim usterka.
"Aby pasażerowie nie czekali na kolejną naprawę, wysłaliśmy po nich inny samolot. Start z Hurghady planujemy ok. 00.30 czasu lokalnego, a przylot do Poznania – w sobotę nad ranem. Do tego czasu pasażerowie pozostają w hotelach. Przepraszamy za utrudnienia i dziękujemy za cierpliwość" – napisał Enter Air na portalu X.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.