Aneks WSI utknął. Szef BBN: przekazywanie go premierowi nie ma sensu
Wojskowe Służby Informacyjne zostały rozwiązane w 2006 r., a rok później opublikowano raport przygotowany przez komisję weryfikacyjną pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. Dokument ma tajny aneks, który od lat budzi emocje i spekulacje. Przez blisko 20 lat kolejni prezydenci (Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda) decydowali się go nie ujawniać ze względów prawnych i bezpieczeństwa państwa.
Dlaczego raport nie trafia do premiera?
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki na antenie Radia Zet wyjaśnił, że choć aneks został przesłany do Sejmu i Senatu, żaden z organów nie wyraził jednoznacznej opinii. — Jeśli raport wymaga kontrasygnaty premiera, a marszałek Sejmu i Senatu unikają wypowiedzenia się w tym zakresie, to kierowanie raportu do pana premiera jest kontrproduktywne — ocenił.
Jak zareagowali marszałkowie Sejmu i Senatu?
W maju marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odmówił zaopiniowania aneksu i zwrócił dokument do Kancelarii Prezydenta, uznając sprawę za zamkniętą. Podobnie postąpiła marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Powodem jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 r. Uznał on, że niekonstytucyjne jest upublicznienie raportu w zakresie, w którym nie gwarantuje się stronom prawa do wysłuchania w przedmiocie zawartych w nim informacji.
Co mówił wcześniej prezydent Karol Nawrocki?
Na początku września prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że aneks powinien zostać opublikowany. — Moim zdaniem opinia publiczna nieco się zawiedzie w sprawie raportu, ponieważ wiele rzeczy z niego już jest powszechnie znanych i było publicznie — dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.