RTP DesportoAtlético de Madrid vence com golo tardio de Alex Baena e pressiona líder BarcelonaThe Jerusalem PostTear gas, clashes between protesters and police hit French cities in cost-of-living demonstrationsESPNSource: Patriots likely to activate WR Brown for Sunday's game vs. JetsESPN DeportesFlick: luz verde a Raphinha y por qué Lamine no rota en BarcelonaPunchSafe school: Bauchi federal varsity seeks govt intervention on perimeter fencingInquirerBukidnon ube set to enter US marketScreen RantPlayStation Plus Gets Free 10/10 1999 RPG MasterpieceHipertextualEl final de ‘Whalefall’ explicado: ¿el protagonista sobrevive a la aventura?Variety50 Cent Opens Up About Diddy’s Secret Smear Campaign Against Him, Why He Won’t Work With Courtney Kemp Again and Learning His Mom Was Gay: ‘I’m Not Ashamed of That in Any Way’Rolling StoneThe World’s Hardest ’30 Rock’ QuizThe Hollywood ReporterTennessee vs. Alabama: Where to Watch the 2026 Rivalry Game OnlineZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudio
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Policja publikuje dwa nagrania po zatrzymaniu mężczyzny na Marszałkowskiej

Translate

Nagranie KSP

MSWiA o ataku na policjantkę i nagraniu z interwencji

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: KSP/X

Stołeczna policja opublikowała w sobotę nagranie z interwencji wobec mężczyzny zatrzymanego na Marszałkowskiej. Pokazała także, jak wyglądały czynności przeprowadzone z nim już w komendzie. Podkreślają, że od początku stawiał on bierny i czynny opór.

Policjanci, zabezpieczający zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym, zatrzymali w piątek na ulicy Marszałkowskiej mężczyznę, który miał naruszyć nietykalność cielesną funkcjonariuszki podczas próby wylegitymowania. Kobieta wymagała hospitalizacji. Pomocy medycznej udzielono także zatrzymanemu, ponieważ w pewnym momencie stracił przytomność.

W sobotę po południu Komenda Stołeczna Policji opublikowała w mediach społecznościowych dwa nagrania. Pierwsze z nich przedstawia moment interwencji, zarejestrowanej przez kamerę nasobną jednego z interweniujących policjantów. Trwa pięć minut.

Funkcjonariusze podkreślili, że publikują je, aby opinia publiczna mogła zapoznać się z przebiegiem interwencji, "zamiast opierać jej ocenę wyłącznie relacjach i komentarzach, z których część może mieć na celu celowe rozpowszechnianie dezinformacji w tej sprawie".

Co widać na nagraniu z interwencji?

"Od samego początku mężczyzna stawiał opór - zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku przy ulicy Marszałkowskiej, w którym chciał się ukryć" - opisuje sytuację KSP.

Na nagraniu widać, że funkcjonariusze podbiegli do mężczyzny, gdy ten zbliżał się do przejścia dla pieszych. Rozpoczęli interwencję, gdy zatrzymał się na czerwonym świetle. Początkowo w żaden sposób nie reagował na wezwania do wylegitymowania się. Gdy policjanci poprosili go, by odsunął się od krawędzi jezdni, zaczął się z nimi szarpać i uciekać.

W kolejnych sekundach widać, jak mężczyzna biegnie w stronę budynku, gdzie doszło do jego zatrzymania. Przy drzwiach upada na ziemię i krzyczy w stronę policjantki: "nic ci nie zrobiłem". Funkcjonariusze każą, by się położył.

Z relacji policji wynika, że wokół interweniujących policjantów przebywały osoby z budynku przy Marszałkowskiej, które "swoim zachowaniem wyraźnie utrudniały prowadzenie interwencji przez funkcjonariuszy". Miały nie reagować na polecenia zachowania odpowiedniej odległości. Zatrzymany mężczyzna wykrzykiwał w ich kierunku, że został napadnięty.

W kolejnych minutach nagrania kamera znajduje się w bardzo bliskiej odległości od zatrzymanego. W tle słychać jego krzyki i apele świadków o to, by przytrzymujący go funkcjonariusz go zostawił.

Nagranie z komendy

Kolejne nagranie przedstawia przebieg czynności z udziałem zatrzymanego mężczyzny. Słyszymy na nim rozmowę między nim a policjantem.

- Proszę pana, zgłosiła się do pana adwokat "Magdalena Leszczyńska" i chciała z panem nawiązać kontakt. Ten kontakt będzie wtedy, jeśli pan nam poda dane. Musi się pan przed nami wylegitymować - w sensie podać swoje dane, żebyśmy wiedzieli, że pan to pan, tak? Czy pan żąda kontaktu z tą kobietą, z tym adwokatem? - zapytał policjant.

- Nie znam jej - odpowiedział zatrzymany.

Dalej funkcjonariusz dopytywał, czy mężczyzna poda swoje dane osobowe: jak się nazywa, gdzie mieszka. Odpowiedź brzmiała: "Ja nie muszę".

Mężczyzna odmówił także złożenia pisemnego oświadczenia w tej sprawie.

Na nagraniu widać, że zatrzymany - choć ma zamazaną twarz - jest w dobrym stanie fizycznym. Podczas rozmowy z policjantem samodzielnie podniósł się z pozycji leżącej i usiadł na brzegu leżanki.

Policja przekazała, że "wbrew upowszechnianym informacjom o 'ranie ciętej głowy' u zatrzymanego mężczyzny nie ma takich obrażeń".

Przepychanki z policją podczas demonstracji przed TK

Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego od kilku tygodni odbywają się protesty środowisk sprzeciwiających się zmianom w TK. W ostatnich dniach demonstracje towarzyszyły między innymi ślubowaniu nowego sędziego Macieja Berka. Dochodziło również do przepychanek z policją.

W związku z incydentami podczas protestów minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że złoży do prokuratury zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy Telewizji Republika.

MSWiA o ataku na policjantkę i nagraniu z interwencji

Źródło: TVN24

- Skierujemy zawiadomienie do prokuratury w związku ze zniesławieniem funkcjonariuszy policji, w związku ze zniewagami pod ich adresem, w związku z publicznym nawoływaniem do odstąpienia od działań - mówił Kierwiński. Wymieniał, że zawiadomienie dotyczyć będzie też "publicznego nawoływania do udostępnienia informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszy, wywierania wpływu na czynności urzędowe oraz znieważania funkcjonariuszy lub konstytucyjnego organu państwa". 

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.