Biały Dom odmówił serwisowi Politico wstępu na pokład Air Force One
Donald Trump wchodzi na pokład nowego Air Force One
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: SAMUEL CORUM/PAP/EPA
Biały Dom odmówił w poniedziałek wpuszczenia Politico na pokład Air Force One - poinformowała stacja CNN. Rzecznik Politico potwierdził, że serwis został wykluczony z grona dziennikarzy prasowych towarzyszących prezydentowi w wyjazdach poza Waszyngton.
Biały Dom próbował znaleźć inną redakcję, która zajęłaby miejsce Politico podczas lotu Air Force One, jednak "nie udało się znaleźć zastępstwa", w związku z czym "podczas tego wyjazdu nie będzie głównego przedstawiciela prasy pisanej" - poinformowała Katherine Doyle, dziennikarka "Washington Post".
"WP" bierze udział w podróży, zajmując miejsce "drugorzędne" w ramach puli prasowej. Dziennikarz przypisany do miejsca "drugorzędnego" zazwyczaj nie przesyła bieżących relacji szerszemu gronu przedstawicieli mediów. Jednak w związku z poniedziałkową wizytą Donalda Trumpa w Nebrasce w ramach kampanii wyborczej, "Washington Post" zdecydował się na wysyłanie aktualizacji, podkreślając jednocześnie, że nie przejmuje roli Politico.
Redakcje solidaryzują się z Politico, odmawiają Białemu Domowi
Przedstawiciel telewizyjnej grupy reporterskiej (tak zwanego poolu) - stacja CBS - udostępniała również swoje notatki z podróży prasie drukowanej, biorąc pod uwagę nietypowe okoliczności. "Żadna z tych redakcji nie zastępuje Politico" - napisał Josh Gross z CBS News w wewnętrznej wiadomości e-mail.
Działania podjęte w poniedziałek stanowią kolejny dowód solidarności między redakcjami, które na co dzień zaciekle rywalizują o relacjonowanie wydarzeń z Białego Domu - zwrócił uwagę CNN.
Jak poinformowały stację osoby zaznajomione ze sprawą, Biały Dom zaproponował miejsce zarezerwowane dla Politico wielu innym redakcjom, które regularnie biorą udział w wyjazdach prasowych towarzyszących prezydentowi, "jednak wszystkie redakcje odmówiły".
Trump pozbawia stacje i serwisy dostępu do Białego Domu
18 września stacje CNN i MS NOW oraz portal Politico zostały pozbawione dostępu do Białego Domu. Federalny sędzia Timothy Kelly nakazał jednak tymczasowe przywrócenie im akredytacji prasowych na dwa tygodnie, uznając, że redakcje mają duże szanse na wykazanie, iż cofnięcie uprawnień nastąpiło bez zachowania należytej procedury.
Od tamtej pory jednak Biały Dom wielokrotnie uniemożliwiał przedstawicielom CNN podróżowanie na pokładzie Air Force One w dniach, w których stacja ta miała pełnić funkcję reprezentanta telewizyjnego. Obecnie zakaz objął również serwis Politico - w dniu, w którym przypadała jego kolej na reprezentowanie prasy drukowanej w puli.
Administracja Trumpa zdaje się uzasadniać te nowe ograniczenia argumentem, że dostęp do kompleksu Białego Domu różni się od dostępu do ciasnych przestrzeni, takich jak pokład Air Force One - przekazał CNN. Agencja Associated Press prowadzi spór sądowy dotyczący tego rozróżnienia, ponieważ w zeszłym roku Trump próbował zakazać jej wstępu do niektórych miejsc.
Podjęte w poniedziałek działania wobec serwisu Politico prawdopodobnie zostaną uwzględnione w kolejnym piśmie procesowym złożonym wspólnie przez CNN, MSNBC oraz Politico.
"Prawo jest całkowicie jasne. Szkoda wyrządzona naszym klientom, wolności prasy gwarantowanej przez Pierwszą Poprawkę oraz całemu społeczeństwu jest ogromna" - oświadczył Ted Boutrous, prawnik reprezentujący te trzy redakcje. "Kluczowe jest, aby sąd nakazał Białemu Domowi powstrzymanie się od stosowania tego niezgodnego z konstytucją zakazu wobec wolnej prasy" - dodał.
W zeszłym tygodniu, gdy dziennikarze magazynu "TIME" zapytali, czy Trump ignoruje orzeczenie sądu, ten zaprzeczył, a dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung dodał: "Sędzia w zasadzie nakazał przywrócenie im dostępu do Białego Domu, ale to co innego niż wpuszczanie grupy dziennikarzy towarzyszących prezydentowi na wydarzenia w Gabinecie Owalnym czy na pokład Air Force One".
Zapytany w poniedziałek o działania wobec Politico rzecznik Białego Domu powiedział stacji CNN: "Wiele redakcji, w tym Politico, otrzymuje jednostronną zgodę na udział w wydarzeniach z udziałem prezydenta i ich relacjonowanie, jednak podróżowanie z prezydentem USA na pokładzie Air Force One to przywilej, a nie prawo".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.