Nakazy przeszukania domów byłego księcia Andrzeja były niezgodne z prawem

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 8 października (18:50)
Brytyjski Sąd Najwyższy uznał, że nakazy wykorzystane podczas lutowych przeszukań nieruchomości Andrew Mountbatten-Windsora, wcześniej znanego jako książę Andrzej, zostały wydane na niewłaściwej podstawie prawnej. Policja z doliny Tamizy podkreśla jednak, że prowadzone wobec niego śledztwo pozostaje w toku.
Aresztowanie byłego księcia Andrzeja (fot. Rex Features) /East News
Thames Valley Police zaakceptowała przed sądem, że nakazy przeszukania, na podstawie których funkcjonariusze weszli do domów Andrew Mountbatten-Windsora po jego zatrzymaniu w lutym, były niezgodne z prawem.
Jak podała BBC, problem dotyczył podstawy prawnej zastosowanej przy wydawaniu nakazów. Sąd uznał, że powinny one zostać wydane zgodnie z innym przepisem brytyjskiej ustawy o policji i dowodach w sprawach karnych z 1984 roku.
Sędzia zaznaczył, że uchylenie nakazów nie oznacza zakończenia postępowania ani nie przesądza, że całe śledztwo było prowadzone nielegalnie.
Zabezpieczone podczas przeszukań dokumenty i urządzenia elektroniczne pozostaną w dyspozycji policji co najmniej do kolejnej rozprawy, zaplanowanej na 2027 rok. Sąd wskazał, że materiał może zostać zatrzymany, jeśli po zwróceniu właścicielowi mógłby zostać ponownie, legalnie zabezpieczony na innej podstawie.
Zatrzymanie w lutym
Andrew Mountbatten-Windsor został zatrzymany 19 lutego pod zarzutem niewłaściwego wykonywania funkcji publicznej. Śledztwo ma związek z dokumentami opublikowanymi przez amerykański Departament Sprawiedliwości.
Według BBC, dokumenty miały sugerować, że w 2010 roku – gdy pełnił funkcję brytyjskiego przedstawiciela ds. handlu – przekazał poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, skazanemu przestępcy seksualnemu. Mountbatten-Windsor konsekwentnie zaprzecza, by dopuścił się jakiegokolwiek wykroczenia w sprawach związanych z Epsteinem.
Thames Valley Police podkreśliła w oświadczeniu, że decyzja o uchyleniu nakazów odnosi się wyłącznie do ich podstawy prawnej, a nie do meritum trwającego dochodzenia.
Funkcjonariusze zapewnili, że nadal analizują wszystkie rozsądne tropy, aby „skutecznie i rzetelnie” prowadzić postępowanie wobec mężczyzny po sześćdziesiątce z Norfolk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.