To będzie pierwszy taki przypadek. USA chcą „oczarować” Xi Jinpinga

Donald Trump przygotowuje się do wyjątkowego powitania chińskiego przywódcy Xi Jinpinga podczas jego wizyty w Stanach Zjednoczonych. Ceremoniał na najwyższym szczeblu ma być nie tylko wyrazem szacunku, ale także elementem gry dyplomatycznej, która – jak podkreślają amerykańscy urzędnicy – ma przynieść Waszyngtonowi konkretne ustępstwa ze strony Pekinu.
Donald Trump i Xi Jinping podczas wizyty amerykańskiego przywódcy w Chinach (fot. EVAN VUCCI) /AFP/East News
W środę chiński przywódca Xi Jinping zostanie powitany przez prezydenta Donalda Trumpa na płycie lotniska w bazie Andrews pod Waszyngtonem. To pierwszy przypadek, gdy amerykański prezydent osobiście będzie witać zagranicznego lidera w tak uroczysty sposób. Wizyta Xi Jinpinga będzie miała rangę państwową i zostanie opatrzona pełnym ceremoniałem dyplomatycznym.
Podczas wcześniejszej wizyty Trumpa w Pekinie, na czele chińskiej delegacji powitalnej stał wiceprzewodniczący Han Zheng, jednak również wtedy nie zabrakło rozbudowanej oprawy. Tym razem to amerykańska administracja chce zrobić na chińskim przywódcy szczególne wrażenie.
Pełen ceremoniał i elitarna kolacja
Program wizyty przewiduje uroczyste powitanie w Białym Domu na czerwonym dywanie, odegranie hymnów państwowych z asystą wojskową oraz salwę honorową. Donald Trump zaplanował także kolację państwową na cześć Xi Jinpinga, na którą zaproszono przedstawicieli amerykańskich elit politycznych, finansowych i kulturowych.
Wśród gości ma pojawić się m.in. Jensen Huang, pochodzący z Tajwanu szef firmy Nvidia – obecnie najwyżej wycenianej spółki na świecie, która zabiega o złagodzenie amerykańskich restrykcji eksportowych dotyczących chipów do Chin.
Dyplomacja na pokaz czy realne ustępstwa?
Według informacji podanych przez Politico, administracja Trumpa liczy, że wyjątkowa oprawa wizyty przełoży się na konkretne korzyści w relacjach z Chinami. Uroczyste przyjęcie Xi jest częścią wysiłków, by „oczarować” chińskiego przywódcę i uzyskanie pewnych – niewymienionych przez rozmówcę portalu – ustępstw.
Im chodzi o szacunek i bycie postrzeganym jako równy prezydentowi lub dowolnemu przywódcy, z którym się spotykają. Xi naprawdę chce być postrzegany jako równy prezydentowi, więc dla Chińczyków będzie to wielka sprawa - podkreśla jeden z urzędników.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.