Europoseł KO o zachowaniu prezydenta przed Trybunałem Konstytucyjnym. "Wzywał go las"
— To, co się dzieje też pod Trybunałem od pewnego czasu, można nazwać swego rodzaju cyrkiem i "zamachaliami", bo rzeczywiście to, co się wczoraj wydarzyło, w kontekście występu posła Michała Wójcika, czy w ogóle jak wygląda ta demonstracja, to na pewno jest bardzo chaotyczne i śmieszne — komentuje Łukasz Kohut.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zdaniem polityka Jarosław Kaczyński po występie Wójcika na pewno nie był zadowolony. — Ośmieszył cały ten "zamach stanu" i obóz — wskazuje później europoseł.
PiS chce stworzyć "kolejny mit założycielski"? "Prezydent odbił palmę pierwszeństwa"
Podkreśla jednak, że gdy śledził sytuację w miniony weekend, "wyglądało to bardzo niepokojąco" — Ten powrót prezydenta, który wrócił się przez morze, to było pokazywane jak taki dobry thriller w TV Republika — stwierdza gość "Onet Rano."
Kohut narzeka na to, że konflikt wokół TK jest tak mocno upolityczniony. Wskazuje na nadchodzące Święto Niepodległości i odbywające się tego dnia manifestacje. — Na pewno część manifestantów będzie chciała coś złego w Warszawie zrobić, bo mamy już takie doświadczenia — mówi.
— Jest to taka próba stworzenia kolejnego mitu założycielskiego Zjednoczonej Prawicy, no bo paliwo smoleńskie się wyczerpało. Rzeczywiście z tej nocy, z soboty na niedzielę, wydawało się, że Jarosław Kaczyński jakoś tam sobie poradził. Do czasu, kiedy Nawrocki przyjechał, Kaczyński był znowu tym liderem obozu zjednoczonej prawicy, ale kiedy Karol Nawrocki zdecydował się rzucić przez morze z Senegalu, to jakby znów wybił Kaczyńskiemu tę palmę pierwszeństwa na prawicy i chyba niezbyt dobrze zrobił temu obozowi, bo zaczęły się kolejne wewnętrzne zadymy — mówi dalej Kohut.
Europoseł o zachowaniu prezydenta pod TK. "Wzywał go las"
Europoseł pytany był o samo zachowanie prezydenta pod Trybunałem. — Ja w ogóle nie ufam ludziom, którzy mówią o sobie w trzeciej osobie, a on mówi, że "prezydent idzie". To jest już poziom jakiegoś takiego oderwania mentalnego. Ja się zastanawiam, czy to jest normalne — mówi Kohut. Podkreśla, że obraz "szarpania kobiety pod Trybunałem" nie był "miły dla żadnego demokraty".
Polityk stwierdza, że Nawrocki częścią swoich zachowań stara się naśladować Donalda Trumpa. Wskazuje, że Nawrocki, zanim wyszedł z limuzyny pod TK, zachowywał się, jakby przygotowywał się do jakiejś walki.
Dalej Kohut ocenia, że pod TK doszło tamtego dnia do ustawki. — Prezydent pod tym względem poczuł, że musi być na miejscu, bo wzywał go las i pięści na pewno go mocno drapały, żeby zaprowadzić, według niego, porządek — stwierdza.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.