RTP DesportoJorge Jesus: Exibição "é mais importante do que tudo o resto"PunchNSCDC arrests telecommunication mast vandal in AnambraCNN Türk2 EKİM OKULLAR TATİL Mİ 2026: Bugün Okullar Var Mı Yok Mu? Okullar Tatil Mi? Gözler Valilik Açıklamasında!ESPNBraves break out 'warrior' Sale to close out Phils in wild-card clincherESPN Deportes¿Cómo le ha ido a los técnicos debutantes esta fecha FIFA?Daily MaverickBOOK REVIEW: A Nigerian author’s quantum leap into Igbo cosmology and the nature of realityInquirerDropping witnesses not bluff, but part of case assessment – prosecutionkickerKrimi in Cleveland zum Auftakt, Patriots früh unter Druck, Chiefs fordern Raiders한겨레Lee hails peace as ‘surest form of security’ on Korean PeninsulaZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioHet Laatste NieuwsLIVE. Na bronzen medaille op het WK: snelt Fleur Moors ook naar eremetaal tegen klimgeweld in EK-wegrit?CumhuriyetEkim 2026 emekli promosyonlarında güncel rakamlar belli oldu: İşte bankaların yeni ödeme tablosu
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

List żelazny dla Marcina Romanowskiego. "Nie jest glejtem niewinności"

Translate
Przemysław Rosati i Radosław Baszuk w "Faktach po Faktach"

Rosati: pytanie, czy Romanowski nie wykorzysta instrumentalnie listu żelaznego

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Adwokat Radosław Baszuk powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24, że w przypadku Marcina Romanowskiego "stoimy przed wyborem, albo ścigamy go bez efektu, albo gwarantujemy mu wolność pod pewnymi warunkami". Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati wyraził obawy, znając historię ucieczki byłego wiceministra sprawiedliwości, że list żelazny zostanie i tym razem wykorzystany w sposób instrumentalny.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Orzeczenie jest nieprawomocne. Prokuratura oceniła decyzję sądu jako "niezasadną" i zapowiedziała złożenie zażalenia.

Adwokat Radosław Baszuk przyznał w "Faktach po Faktach" w TVN24, że listy żelazne najczęściej wydawane są osobom, które uciekły lub ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości za granicą.

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati potwierdził, że pobyt za granicą jest podstawowym warunkiem wydania listu żelaznego. Na pytanie, czy podjęcie takiej decyzji w sprawie Romanowskiego nie jest błędnym sygnałem wysłanym społeczeństwu, że to jest właściwa ścieżka, odparł, że sąd, który podejmuje decyzję o wydaniu listu żelaznego "musi zważyć interesy wymiaru sprawiedliwości".

- To znaczy musi stwierdzić, że środki efektywne jak tymczasowy areszt, poszukiwanie listem gończym, Europejski Nakaz Aresztowania, czasami też ekstradycja, okazują się nieskuteczne lub nie mogą być faktycznie przeprowadzone, to wtedy musi zważyć, czy aby zapewnić dostępność podejrzanego dla wymiaru sprawiedliwości, należy rozważyć i wydać list żelazny - wyjaśnił.

Rosati: sąd musi zważyć interesy wymiaru sprawiedliwości

Źródło: TVN24

Obawy o to, czy list żelazny "nie zostanie wykorzystany w sposób instrumentalny"

- Stoimy przed wyborem, albo ścigamy go bez efektu jak na razie, albo gwarantujemy mu wolność pod pewnymi, bardzo określonymi warunkami - powiedział adwokat Baszuk.

Mecenas przyznał, że nie rozumie, dlaczego prokurator "niezależnie od swojego stanowiska, polegającego na złożeniu sprzeciwu, nie wnioskował do sądu o uzależnienie wydania listu żelaznego od wpłacenia poręczenia majątkowego".

- Czasami są też sytuacje, kiedy osoba, która przebywa poza Polską, naprawdę chce się stawić. Proponuje się zabezpieczenie majątkowe, na zasadzie: wpłacę jeszcze jakieś środki, niech prokurator dokona zabezpieczenia. Chodzi o to, że osoba, która się stara o list żelazny ma interes w tym, żeby pokazać dobrą wolę w tym, że rzeczywiście chce skorzystać z dobrodziejstwa listu żelaznego - zwrócił uwagę Rosati.

Ocenił, że sąd "pochopnie" przyjął, że jeśli Romanowski wróci do kraju, będzie zachował się zgodnie z warunkami listu żelaznego. - Jak prześledzimy historię pana Romanowskiego, to wielokrotnie instrumentalnie wykorzystano dostępne środki prawne. Prawo azylu (…) i inne dostępne możliwości, żeby uciekać - zauważył.

- Pytanie, czy ten list żelazny nie zostanie wykorzystany w sposób instrumentalny, ale żeby z niego skorzystać trzeba chcieć wrócić do Polski, przekroczyć granicę i "aktywować" ten list żelazny - dodał.

List żelazny "nie jest glejtem niewinności"

Baszuk podkreślił, że nie należy określać listu żelaznego "przywilejem bądź nadzwyczajnym przywilejem". - Proszę pamiętać, że konstrukcja listu żelaznego zakłada szereg ograniczeń dla podejrzanego bądź oskarżonego - zastrzegł. Adwokat przyznał przy tym, że jego klienci najczęściej nie otrzymywali listu żelaznego.

Rosati potwierdził, że przede wszystkim tak to wygląda, że się listu żelaznego nie otrzymuje. - Przypominam sobie kilka sytuacji. Natomiast to nie jest powszechna sytuacja. Lojalnie informuję klientów, że nie jest to automat, to nie jest standard. To rozwiązanie raczej nadzwyczajne, w sensie, że nie jest powszechnie dostępne, że można złożyć wniosek i dostać jak wizę, paszport czy inne instrumenty prawne - powiedział.

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej podkreślił, że "w dyskusji, która się toczy od kilku dni jedna rzecz umyka: list żelazny nie jest glejtem niewinności".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.

List żelazny dla Marcina Romanowskiego. "Nie jest glejtem niewinności" — KioskNews