450 tys. zł dla Ziobry. Wójcik w WP szokuje: ja lubię śpiewać

Jesienią 2025 r. na konto fundacji Zbigniewa Ziobry wpłynęło 450 tys. zł z kancelarii szefa upadłej giełdy Zondacrypto. Były minister uznał to za błąd, a pieniądze przeznaczył na prawników. Z majątkiem zajętym przez władzę nie miał innego wyjścia – przekonywał w programie Wirtualnej Polski "Tłit" poseł PiS Michał Wójcik. Zapytany, po co w ogóle Ziobrze fundacja, Wójcik odparł z marszu, że on też chciał założyć, bo "lubi śpiewać i chciałby głosem pomagać dzieciom".
W programie Wirtualnej Polski "Tłit" poseł PiS Michał Wójcik odniósł się do sprawy finansowania fundacji Zbigniewa Ziobry. Prowadzący program Michał Wróblewski pytał, czy przyjęcie tak dużej kwoty od szefa Zondacrypto Przemysława Krala nie było błędem. Wójcik podkreślał, że Zbigniew Ziobro wydał oświadczenie, w którym sam to przyznał.
Poseł zapewniał, że te 450 tys. zł, które trafiły do fundacji Ziobry, nie poszły na "zachcianki, przyjemności". – Poszły pieniądze na jego obrońców. Bodaj 57 tysięcy złotych. Napisał to w oświadczeniu. Nie poszło nic pod stołem – argumentował gość programu.
– Władza położyła łapę na jego dom, na jego samochód i na jego wynagrodzenia – Wójcik przekonywał, że były szef MS w rządzie PiS musiał szukać zewnętrznego finansowania pomocy prawnej.
Wójcik odrzucił tezę, że fundacje zakładane przez polityków służą korupcji.
– Chciałem założyć fundację. I właśnie z tego powodu, że zdeprecjonowano te instytucje, czegoś takiego nie zrobiłem, a chciałbym. Wie pan, bo lubię śpiewać i chciałbym głosem pomagać dzieciom – zwrócił się nagle do prowadzącego polityk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.