"Zachowałam się z klasą". Demokratka wyjaśnia, dlaczego poparła republikanina w USA
Pierwotnie Stevens poparła demokratę Abdula El-Sayeda po przegranej z nim w sierpniu zaciętej walce w prawyborach. Dziś twierdzi, że nagła zmiana decyzji wynika z tego, że El-Sayed dał jej do zrozumienia, iż nie jest mile widziana podczas jego kampanii wyborczej. W ostatnich dniach przed wyborami Stevens kilkakrotnie ostro atakowała demokratycznego kandydata w związku z krytyką Izraela wyrażaną przez niego i jego sojuszników.
— Myślę, że zachowywałam się bardzo z klasą w tej sytuacji — dodaje, twierdząc, że El-Sayed "odrzucił moje poparcie", ponieważ nie zgodził się spełnić jej żądań dotyczących odcięcia się od reklamy zewnętrznej, w której wysokie ceny artykułów spożywczych przypisywano amerykańskiej pomocy zagranicznej dla Izraela. Niektórzy uznali tę reklamę za antysemicką.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Stevens przyznaje w rozmowie telefonicznej z serwisem POLITICO, że jej rozmowa z Rogersem była krótka i że on niczego jej nie obiecał.
Rozmawialiśmy po prostu o miłości do ojczyzny, wspieraniu przedsiębiorstw należących do mniejszości oraz dalszym wzroście gospodarczym we wszystkich hrabstwach stanu Michigan
— mówi, dodając, że Rogers nie złożył żadnych obietnic dotyczących sposobu sprawowania rządów ani żadnych propozycji.
Pytana, czy zamierza opuścić Partię Demokratyczną, mówi, że nadal jest "zdecydowaną demokratką". Wciąż też planuje głosować na demokratów w wyborach na gubernatora oraz w innych wyborach.
Zagłębiłam się w swoje serce. Podjęłam decyzję. Chciałam być szczera. Chcę, żeby każdy sam podjął swoją decyzję. Zrobiłam to, wiecie, w ciągu ostatnich 48 godzin. Ale Abdul ma rację, że nie jestem mile widziana ani nie jestem częścią jego kampanii, mimo że go poparłam
— wyjaśnia, dodając, że kiedy opowiedziała matce o swoim planie, ta powiedziała, że zagłosowała na Rogersa.
— Abdul przeprowadził wspaniałą kampanię — dodaje. — Zrobił coś niesamowitego. Po prostu jasno dał do zrozumienia, że nie jestem jej częścią. Szanuję go. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Ma duże szanse na zwycięstwo. To wyrównana rywalizacja. Głosuję na tego drugiego kandydata i być może inni też tak zrobią.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Oburzenie wśród demokratów
Kilku członków zespołu Stevens, w tym Justin German, który przez osiem lat pełnił funkcję szefa jej sztabu, złożyło w niedzielę rano rezygnację i oświadczyło, że będą nadal pracować na rzecz wyboru El-Sayeda 3 listopada. German wydał oświadczenie o rezygnacji, w którym stwierdził, że on i wielu członków jej zespołu byli "zszokowani i załamani" jej decyzją.
Pytana, czy w jej zespole pozostał jeszcze ktoś, czy też wszyscy złożyli rezygnacje, Stevens nie odpowiada wprost. — Przechodzimy przez ten okres przejściowy — tłumaczy, przekonując jednocześnie, że szanuje "stanowisko poszczególnych osób".
Sztab wyborczy El-Sayeda nie odpowiedział na prośbę o komentarz w sprawie poparcia, jakie Stevens udzieliła Rogersowi.
"W sumie to właściwie nie myślę o Haley Stevens" — powiedział El-Sayed dziennikarzom w niedzielę. "Po prostu mniej interesuje mnie polityka tego wszystkiego, a bardziej sama polityka. A więc, słuchajcie, jeśli jesteście osobami, które uważają, że powinniśmy mieć więcej praw, a nie mniej, to sądzę, że poparlibyście mnie w tych wyborach".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.